22 lipca, 2010

Co się stało?

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 21:33
Upał, upał, upał... Chyba nikt nie pamięta takiego lata. Siedem miesięcy zimy, nagła, acz spóźniona wiosna, potem powódź i... lato. Lato, o jakim można tylko marzyć. Marzyć i cieszyć się nim, o ile ma się za plecami las, a przed sobą morze, jezioro, czy choćby staw. No, i urlop. W czasach mojej studenckiej młodości na przełomie lipca i sierpnia, przez kilka lat z rzędu, pakowałem się i wyjeżdżałem na Ogólnopolski Przegląd Studenckiej Piosenki Turystycznej do Szklarskiej Poręby. Tam, w Bazie "Pod Ponurą Małpą", w namiocie i towarzystwie przepięknych ludzi spędzałem "...trzy, może nawet cztery dni...", śpiewając i bawiąc się znakomicie. Choć poniższe zdjęcie, na którym od lewej widać: Rybę - Rybiewskiego, mnie z gitarą, Stasia Wawrykiewicza i Elę Adamiak, przedstawia inną imprezę, to pochodzi z tamtych czasów i w pełni klimat tego, o czym piszę, oddaje.

studenckie-granie-od-lewej-ryba-w-chylinski-stas-wawrykiewicz-i-ela-adamiak

Na Giełdę jeszcze raz wpadłem na początku lat dziewięćdziesiątych. Był to jednorazowy wypad w Karkonosze. Pojechałem do Szklarskiej pokazać synowi, gdzie to tata, zanim mamę poznał, śpiewająco poznawał życie. Całodobowe granie na łące przy huczącej Kamiennej rzece, Radkowi nie bardzo się podobało. Ze słuchawkami na uszach katował się hip-hopem, za nic mając występy Wolnej Grupy Bukowiny, czy Jurka Filara, z którym urocze poranki, po strudzonych, prześpiewanych i przegranych nocach, na wspomnieniach mi przechodziły.

od-lewej-wchylinski-i-jerzy-filar

Kilka "wpisów" wcześniej napisałem, że czasy Szklarskiej Poręby przypomniał mi niedawno Zbyszek Szukalski przynosząc zgrabną melodię, do której sprawiłem tekst. Piosenka, dedykowana ś.p. Markowi Ferdkowi, jest moim, cichym, choć pewnie trochę też gorzkim pytaniem do wszystkich i do nikogo, o to - "Co się stało"? Mieliśmy ze Zbyszkiem i jego zespołem pojechać w tym roku do Szklarskiej Poręby i spróbować zaśpiewać naszą nową piosenkę, która w całej swej nowości bardzo przypomina mi tamto stare, turystyczne granie. Zbyszek, człowiek niezwykle sumienny i pracowity mocno wziął się do roboty i po kilku próbach zespołu...

zespol-zbyszka-szukalskiego

...w którym miejsce Ani Szukalskiej, siostry Zbyszka śpiewającej w zespole przed laty, zajęła Dominika - przemiła farmaceutka z ładnym głosem, zaprosił mnie na robocze nagranie do małego, gdyńskiego studia. Tak mnie jakoś klimat piosenki podkręcił, że poprosiłem Zbyszka o możliwość zaśpiewania jej w duecie z Dominiką. Zaśpiewałem z biegu, jak to mówią, raz i już. Mało dbałem o poprawność i czystość nagrania. Mieliśmy wszak jeszcze nad piosenką podumać. Kto myślał wtedy o tym, że plany mają to do siebie, iż czasem szlag je trafia? Nasz plan szlag trafił, ale jest ślad po piosence, w której maczałem swoje palce i głos. Niestety, choć jestem "Szarym Łosiem", co w nomenklaturze bywalców Giełdy czyni mnie kimś w rodzaju zasłużonego dla..., to jednak na Giełdę do Bazy "Pod Ponurą Małpą" w tym roku znowu nie pojadę. Szkoda, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nie wyszło z wyjazdem, ale tu i teraz możecie, Moi Drodzy Internetowi Czytelnicy, posłuchać piosenki, której na Giełdzie nie zaśpiewam. Tylko nie pytajcie - Co się stało? Zapisane dzień później: Jeżeli jest ktoś wśród czytelników tej strony, kto wybiera się w tym roku na Giełdę i podoba mu się piosenka "Co się stało?", to śmiało, może sobie ją w Szklarskiej zaśpiewać. Jedyny warunek - proszę przedtem pozdrowić giełdowiczów od Zbyszka i ode mnie. Dzięki.
10 lipca, 2010

Nie do wiary

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 10:15
Bajka, to nie jest coś do wiary, ale do pouczającej radości. Gdy bajka tego warunku nie spełnia, jest zwykłym bałamuctwem, ględą i propagandą. Bajka ma nas urzekać, zajmować, dawać nadzieję i kierować ku dobremu. Nie ma przesady w twierdzeniu, że pisanie bajek jest o wiele trudniejsze niż pisanie czegokolwiek innego. Wie o tym każdy, kto próbował za pomocą pióra parać się słowem. A pisanie sensownych bajek, na dodatek rymowanych, to już mistrzostwo jest nie lada. Mam szczęście znać osobę, która potrafi w sposób znakomity i na wszystkie sposoby przyrządzić dobrą bajkę. Pisałem o niej tutaj (patrz - linki pod wpisem) już nie jeden raz. Tą niezwykłą osobą jest aktorka, malarka i pisarka - Lucyna Legut. lucynalegut-i-ja Lucyna Legut, dla przyjaciół Lucha, nie zwalnia tempa. W ubiegłym roku ukazał się jej "Romans kuchenny", czyli książka kucharska dla niezaradnych kawalerów. W tzw. międzyczasie namalowała tuzin portretów i pół kopy obrazów. Zachorowała, wyzdrowiała i... sprawiła nam kolejną niespodziankę. Kilka dni temu, cudnie odmłodzona i pełna energii Lucha podarowała Asi i mnie dopiero co wydaną najnowszą swoją książkę - "Trzy Bajki". okladka-trzech-bajek Wydana przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka prześliczna książka zawiera urocze bajki dla najmłodszych, w tym jedną napisaną wierszem pt. "Historia dość niebrzydka o kocie i margerytkach". str25 Druga bajka "Niedzielne popołudnie z diabłem i aniołem" przypadnie do gustu nawet stuletniemu dziecku, gdy przeczyta: "...Babci oczy stanęły w słup z przerażenia i zaczęło się z jej gardła wydobywać przedziwne gulgotanie, na co Rudzio odezwał się, powtarzając za Diabłem: - Niech babcia nie gulgoce, bo babcia nie jest indyk! Dwie ciocie krzyknęły jednocześnie : - WODY! - I chciały zemdleć, ale nie zemdlały..." Co było dalej i o czym jest trzecia bajka dowiecie się, gdy już zdobędziecie tę pięknie ilustrowaną, także przez Lucynę Legut, książkę. str19 Dla mnie chwile spędzone z tymi bajkami były czasem niezwykłym, tym bardziej, że na początku lektury znalazłem taką oto dedykację: dedykacja Nie do wiary - Lucha ma 84 lata, a na swoim kącie dziesiątki książek i setki ról. Obrazów własnoręcznie namalowanych ma Lucha jeszcze więcej. Przy takiej Artystce, to każdy, nawet najbardziej pracowity i utalentowany człowiek popadnie niechybnie w nieuleczalne kompleksy... - chyba, że Lucha go... adoptuje. Czego wszystkim serdecznie życzę. PS. Linki do innych wpisów w "Codziennościach" o Lucynie Legut: -http://www.waldemarchylinski.pl/?p=98 -http://www.waldemarchylinski.pl/?p=148 -http://www.waldemarchylinski.pl/?p=232 -http://www.waldemarchylinski.pl/?p=301 -http://www.waldemarchylinski.pl/?p=11111589 -http://www.waldemarchylinski.pl/?p=11111639 -http://www.waldemarchylinski.pl/?p=11111892 -http://www.waldemarchylinski.pl/?p=11114589 PS II Piosenka "Pięknie w Sopocie", która u mnie miała prapremierę kilka dni temu, pojawiła się na liście przebojów "Wietrznego Radia" w Chicago, gdzie konkuruje z inną piosenką MISTER z U.B.- "Panie Prezydencie". Ponieważ jestem współautorem "Pięknie w Sopocie", więc zachęcam, by właśnie na tę piosenkę głosować w pierwszej kolejności, choć głosować można na utworów pięć. Zapraszam, proszę i polecam. Adres do Chicago: http://www.wietrzneradio.com/glosowanie.asp PS III Jak się okazuje (w Komentarzach wpis Donara) w Chicago prócz głosowania na normalną listę przebojów można jeszcze wejść na plebiscyt "Przebój lata 2010", gdzie nasza piosenka "Pięknie w Sopocie" również się ściga. Poniższy link zawiedzie Was wprost na tor tych zawodów: http://wietrzneradio.com/lato2010.asp Jeżeli nie sprawi Wam to kłopotu, to i tam kliknijcie z poparciem dla MISTER z U.B. i plaży w Sopocie.
05 lipca, 2010

Wielkie dzięki

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 18:53
Wszystkim, którzy wybrali Bronisława Komorowskiego na Prezydenta R.P. serdecznie dziękuję. Mam nadzieję, że na plaży nadal będą się opalać szczęśliwi ludzie, bez strachu, że jutro wbrew własnej woli zostaną przestępcami. I mam nadzieję, że wszyscy będziemy mieli dobre widoki na... sopot-1-lipca-2010-fotwchylinski przyszłość.
03 lipca, 2010

By się...

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 10:02
By się nie okazało, że... orlowo-1-lipca-2010-fot-waldemar-chylinski ci na plaży, to mafia plażowo - piaskowa i... sopot-1-lipca-2010-fot-waldemar-chylinski układ wypoczynkowy, który "...najkrócej mówiąc, w najwyższym stopniu szkodzi Polsce..." należy jutro pójść na wybory i oddać swój głos na zdrowy rozsądek Bronisława Komorowskiego. Z góry dziękuję w imieniu spokojnej przyszłości.
NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY