20 grudnia, 2012

Święta i nie święta...

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 17:17
         Sam już nie wiem, po raz który odkrywam w grudniu starą jak świat prawdę, że choć każda treść posiada jakąś formę, to forma nie koniecznie zawiera w sobie treść. Treść może mieć sens lub nie, a forma?

Orlowo

          Jesteśmy zlepkiem formy z treścią, to i nic dziwnego, że życie dość często pyta nas o kształt tego zlepku, o jego obraz. Dziwne, ale rzadko pytanie to dotyczy obu tych bytów razem. I tak na przykład: - Jak wyglądam - pyta kobieta. - Ładnie, dobrze, pięknie, znakomicie - odpowiada mężczyzna i pyta - A czy nie za lekko się ubrałaś, czy nie zmarzniesz? Do formy mężczyzna dodaje przychylną treść i barwę, tworząc tym samym jakiś związek, zlepek, całość. Związki te mogą mieć różny kształty i być wypełnione różną treścią. Różną też mogą mieć wagę, ale chyba zawsze, gdy w formie siedzi treść, to rodzi się uczucie.
          Ewa Błaszczyk, aktorka, która przeżyła rodzinną tragedię, w odpowiedzi na formę i treść tej katastrofy założyła Fundację "Akogo" i otworzyła niedawno Klinikę "Budzik". Rozumiem to tak, że pomysłem, wysiłkiem i gestem zmieniła złą treść i formę na całość dobrą, wręcz świętą. Czyż to nie twórcze, boskie działanie?Mikołaj i ja
          Mam czasem wątpliwą przyjemność obserwować z dość bliska ludzi, dla których formą i treścią życia jest szeleszczenie banknotami w kieszeni. Nic z tego dla świata nie wynika, poza tym, że wszystko, co mogłoby ten szelest zagłuszyć staje się wrogie. Na pierwszy rzut oka to normalni ludzie, eleganccy, dobrze wychowani, inteligentni i dowcipni. Mogłoby się wydawać, że to światowcy zanurzeni w ciepłym i życzliwym morzu powodzenia. Któż takich nie zna? Przy bliższym poznaniu okazuje się, że za pudrem szczęścia kryje się nieprzyjemna w zapachu, bagnista gleba braku skrupułów, a kolor na licu jest zimny i szary. Zza ogłady prostactwo wyziera, które nijak się ma do albumu oficjalnych uśmiechów i gestów. I tak zmieniająca się treść zmienia formę. Postać nadal jest układna, miła i wszyscy mają ją za człowieka sukcesu, tyle że treść tego życiowego wzlotu unosi się w formie okropnej, jakże odległej i nieporównywalnej do tej, której używa Ewa Błaszczyk. Nic boskiego i świętego  w tym kształcie się nie znajdzie.
          Zbliżają się Święta. Forma, często kopiowana od pokoleń, w każdej polskiej rodzinie ma podobny kształt. Z treścią zaś bywa różnie. Dla jednych Święta są duchowym przeżyciem, dla innych to tylko tradycja. Dla jednych to szansa zobaczyć się z całą rodziną, dla innych to tylko zbiór pustych gestów i słów, strata czasu i urlop w niecodziennej oprawie.
          Dla mnie Święta są piękną tradycją. Niestety, pięć lat temu w Święta Bożego Narodzenia wydarzył się tragiczny wypadek, w wyniku którego życie straciły dwie osoby z naszej najbliższej rodziny. Od tamtej pory grudniowa barwa, forma i treść zmieniły ten radosny czas w  rocznicę tragedii, ze skutkami której nie możemy się uporać do dzisiaj.

Igusia

          Jest jednak nadzieja. W tym roku przyszła na świat Iga i tym samym nasza rodzina powiększyła się o córkę mojego syna. Dla niej będą to pierwsze Święta na tym świecie. Kiedyś ja czekałem na Mikołaja, teraz sam nim będę. Mam nadzieję, że bycie Mikołajem nie ograniczy moich życzeń. Już wiem, że wśród tych życzeń będzie i takie, by wraz z pojawieniem się Igi powróciła do naszej rodziny jedność formy i treści w radosnym przeżywaniu Świąt.
Może się spełni. Czego sobie i wszystkim serdecznie życzę.
         
NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY