23 grudnia, 2014

Życzeń wielka moc...

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 23:56
          Święta Bożego Narodzenia od dzieciństwa były dla mnie świętami zapachów. Śnieg zasypywał miejski nieporządek, mróz ścinał cuchnące kałuże i wtedy klatka schodowa w naszej starej kamienicy zaczynała pachnieć świeżością. W całym domu unosił się zapach mytych podłóg i okien, zapach wykrochmalonego obrusa i wyprasowanych firan. Pod wieczór zapachy pieczonych ciast i wędlin zaczynały się mieszać z zapachem ubieranej choinki. Gdy mama z szafy wyjmowała pomarańcze, czułem, że nadszedł czas świąt.



          Dzisiaj tamtych zapachów już nie ma. Pomarańcze nie pachną wyjątkowością, podłogi szarym mydłem, a obrusy krochmalem. Nie mieszkam już w starej kamienicy, śniegu w ostatnich latach jak na lekarstwo, a z pieczeniem... któż to by sobie tym głowę zawracał. Nawet choinka traci zapach przy tych wszystkich środkach i detergentach do szyb, do podłóg, do mebli, do prania. I tylko jeden zapach wciąż się powtarza - zapach oczekiwania.



          Oczekiwanie pachnie nadzieją, więc wszystkim życzę pięknej, pachnącej nadziei, która na pewno się spełni. Trzeba tylko wierzyć i pamiętać o tych, którzy też wierzą, że im się los odmieni na lepsze. Pamiętajmy o sobie nie tylko przy choince. Wszystkiego dobrego.
          Do życzeń dołączam pastorałkę, którą napisałem kiedyś ze ś.p. Zbyszkiem Rojkiem dla naszego zespołu. Kilka lat temu Zbyszek nagrał ją jeszcze raz, a wczoraj Marysia z Poznania ubrała nasza kolędę w obrazy. Niech ta piosenka przypomina nam, że w życzeniach zaklęta jest wielka moc.

NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY