27 stycznia, 2008

Wichura, że aż...

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 18:04
          Oj, wieje nad morzem, wieje. W takie dni jak wczoraj, czy dzisiaj, gdy śnieg z deszczem zacina o szyby, najlepiej zaszyć się w ciepłym kącie i przeczekać. A jak już ciepły kąt, to i cicha muzyka, a do tego zestawu dobra książka i już możemy czuć się niebanalnie uszczęśliwieni. Wszystko jest niby jasne, proste i oczywiste, ale zostaje pytanie, które brzmi - jaka książka w takiej sytuacji jest dobrą książką? Kilka dni temu Teresa, żeglarka, poznana przeze mnie w młodości na jachcie "Smuga",
smuga-yksp.jpg

która mieszka w Australii, i która odnalazła mnie dzięki istnieniu internetu i tych moich "Codzienności" - więc ta Tereska zapytała mnie, mniej więcej o to, czy w Polsce istnieje jeszcze antysemityzm?
          No i masz... Oczywiście wiedziałem, że pytanie sprowokowane jest dyskusją, jaka rozpętała się w Polsce po publikacji książki Jana T. Grossa pt. "Strach". Tereska, mimo istnienia globalnej i szybkiej informacji, poczuła się na antypodach, pewnie trochę w tym wszystkim zagubiona i stąd pytanie. Ale jak jej odpowiedzieć?  Odpowiedziałem dość zdawkowo i zacząłem się zastanawiać - jest w Polsce antysemityzm, czy go nie ma?
         Niby nie chodzi się już w procesjach z kukłą Żyda do spalenia, powieszenia czy utopienia, niby kleksa w zeszycie nie nazywa się już żydem, niby nie wierzy nikt  już w macę robioną z krwi chrześcijańskiej, ale czy aby na pewno nie dopatrujemy się rysów semickich w twarzy każdego Polaka, któremu coś się udało? Nie węszymy w każdym sukcesie i każdej klęsce  żydowskiego spisku?
         Goszczę czasami przemiłego Polaka, mieszkającego  za granicą,  który od lat przekonuje mnie, że światem rządzi żydowska finansjera. Skąd w Polsce Bubel z tymi swoimi obrzydliwymi wydawnictwami? A skąd radio-maryjna piana nienawiści na wodzie, jaką mąci Jerzy Robert Nowak, ponoć profesor? Skąd listy w internecie, które co drugiego znanego Polaka obwołują Żydem, w pejoratywnym, ma się rozumieć, tego słowa znaczeniu? A skąd te nasze ciocie, które na rodzinnych spotkaniach, ściszonym głosem, jakby nie wiedziały, że się nie godzi, plotą coś o rodowodach współrodaków? Skąd?
         To jak napisać Teresie, że antysemityzmu w Polsce nie ma? A z drugiej strony w Polsce Żydów żyje ledwie garstka, a ten nasz antysemityzm w tej sytuacji jest trochę niedorzeczny. Śmieszne by było, gdyby na przykład w Indiach, gdzie być może na stałe żyje kilkudziesięciu Polaków, zapanował w całym społeczeństwie antypolonizm. Nie mamy Semitów, ale mamy antysemityzm. Dlaczego? Na pytanie to odpowiedzieć może tylko historia. 
         By móc z Teresą kiedyś bardziej poważnie na te tematy pogadać, zaszyłem się w ciepłym kącie, włączyłem cichą muzykę i wziąłem się do czytania książki "Strach". Już po kilku stronach mój ciepły kąt okazał się lodówką, a muzyka jazgotem dźwięków nie do wytrzymania. Już pierwszy rozdział stał się lekturą przerażającą  Wynika z niego, że Polacy w okresie okupacji niemieckiej byli pilnymi pomagierami Niemców w morderczej robocie pozbywania się Żydów. Nie wynika z tego rozdziału, że tylko jakaś ogłupiała część Polaków tak się zachowywała. Wynika, że niemal wszyscy. Gdy słucham teraz dyskusji na temat tej książki, nikt nie zaprzecza faktom, lecz mówi się o niedobrej metodzie pracy Grossa, jako historyka. Pewnie w tym stwierdzeniu jest dużo racji, bo choć urodziłem się po wojnie i tamte czasy znam tylko z opowiadań i lektur, to wiem, że nie można napisać dobrej biografii Hitlera, jeżeli się dobrze nie pozna i nie opisze czasu, w którym Hitler żył. Nic nie będzie oczywiste jeśli się nie opisze procesów, jakie  wówczas zachodziły na świecie. Procesów, dzięki którym ktoś taki, jak Hitler, mógł znaczyć tyle ile znaczył i zrobić tyle ile zrobił. To zadanie dla wnikliwych badaczy historii.
          W książce Grossa nie ma, niestety,  dobrego opisu czasów i okoliczności. Dziwi mnie, że Niemiec w tej opowieści jest postacią trzecioplanową. Niemiec pojawia się jak wysłannik jakiegoś systemu, jakiejś siły wyższej, czy konieczności. Najczęściej nie ma nazwiska i choć ma mundur niemiecki i przynależność do formacji, nie ma twarzy. Polacy u Grossa mają twarz, mają nazwisko i są mordercami.
          Powie ktoś, że to książka o polskim, a nie niemieckim antysemityzmie. A kto z antysemityzmu zrobił ideologię? Polacy? Czy takie opisanie historii jest uczciwe? Z pewnością wiele w nas łajdactwa, ale czy aż tak wiele? Chyba nie. Myślę, że nie mniej i nie więcej niż w innych narodach. Faktem jest, że z problemem naszego stosunku do Żydów tak naprawdę jeszcze się nie zmierzyliśmy. Prawdy przemilczeć się nie da, bo nie da się cofnąć czasu i zmienić faktów. Ważne jest, by ta prawda była prawdą, a nie jakąś kolejną manipulacją. Tak, czy inaczej każda myśl, która przyjdzie nam do głowy przy lekturze "Strachu", może nam tylko pomóc w tym narodowym rachunku sumienia.
          Niezależnie, czy Gross swe zadanie wykonał rzetelnie, czy po partacku, trzeba przeczytać tę książkę. Dzisiaj zaczynam czytać rozdział drugi.  Wichura za oknem jakby trochę przycichła.NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 12

teresa

2008-01-29 05:48:16
Wietrze tu straszna prowokacje.Przede wszystkim mysle,ze zle zadalam Ci pytanie.Powinno brzmiec;czy Twoim zdaniem w Polsce istnieje antysemityzm?Kiedys mialam okazje obejrzec jeden z odcinkow polskiego serialu pt."Swieta polskie" i tam byla scenka kiedy to kibice ktorejs z druzyn pilkarskich po meczu ida i sie wydzieraja"Widzew Zydzi,Wdzew Zydzi,cala Polska was sie wstydzi".Po powrocie do domu matka jednego z tych chlopakow zadala mu pytanie,czy w tym Widzewie rzeczywiscie graja sami Zydzi?Na co on odpowiedzial;nieee,ale to fajnie sie rymuje.Jezeli to nazwac antysemityzmem,lub spekulowanie czy ten Jozek z naprzeciwka to przypadkiem nie Szaja to ja Ci przysiegam,antysemityzm kwitnie na calym swiecie.Ja nigdy nie mialam problemow z Zydami,ale mieszkajac w Australii nie mam zamiaru sie wstydzic tego,ze jestem Polka.A niestety dzieki takim "pracom naukowym" jak "Sasiedzi",czy "Strach",no i diasporze zydowskiej z ogromna sila przebicia,tak sie dzieje.

waldek

2008-01-29 09:40:57
do Teresy
Jest czas przeszły i czas teraźniejszy. Naród musi mieć historię, a jeśli ją ma to za nią, w pewnym sensie, odpowiada. Historycy nie zaprzeczają faktom podanym przez Grossa, a więc się wydarzyło. Jeżeli się wydarzyło, to wiele to mówi o naszych przodkach. Rzecz w tym, czy proporcje w opisie zjawiska zostały zachowane, bo to też wiele mówi.
Czy dzisiaj istnieje antysemityzm? Dr. Marek Edelman powiedział w jakiejś dyskusji, że aby problem zaczął znikać musi wymrzeć pokolenie, które widziało zagładę. Ma rację, to jest problem tych "naszych cioć", bo moim zdaniem obecnie antysemityzm w ulicznym wydaniu jest jedną z form istnienia kibola. A więc margines, który tak naprawdę nie ma w pełni świadomości tego co mówi i robi. Kieruje nim tylko nienawiść do wszystkiego co inne i obce. Jeżeli w Australii musisz się wstydzić za to, że jesteś Polką, to jak się czują Niemcy, autorzy Holokaustu, Francuzi, którzy w majestacie swojego prawa dostarczali Niemcom "towar" do obozów zagłady, jak się czują Słowacy, którzy ponoć płacili Niemcom za każdego zabranego Żyda, Rosjanie, którzy II wojnę zaczęli wraz z Hitlerem i jak się czują inne narody Europy, które w różnej formie i z różnym skutkiem przeżywały romans z Hitlerem. Tylko Polacy z faszystowskimi Niemcami państwowo nie mieli nic wspólnego. To jednak nie powinno przysłaniać nam prawdy o naszym zachowaniu, jako narodu, w stosunku do Żydów. Nie tylko do tych wydanych podczas wojny Niemcom przez szmalcowników, ale też do tych, którzy ocaleli. Nie musimy się przecież kajać ( już nasi politycy przepraszali), musimy jednak zdać sobie sprawę. Tylko tyle i aż tyle, to jednak wystarczy, by nam się więcej takie zachowania nie przytrafiały. Z taką nadzieją pozdrawiam Cię serdecznie.

teresa

2008-01-30 05:17:04
Kilka miesiecy temu w Muzeum Narodowyn w Melbourne pewna mloda dama pochodzenia zydowskiego zorganizowala wystawe fotograficzna p.t"Likwidacja Getta Warszawskiego przez wojska Nazistowskie i Polskie".Ktos to musial zatwierdzic w koncu to spore muzeum,przychodza na te wystawy wycieczki szkolne i ucza sie historii.Tego rodzaju przykladow moge mnozyc w nieskonczonosc.Widzisz problem tkwi w tym,ze wyglada na to,ze spolecznosc zydowska wybaczyla wszystkie grzechy Francuzom,Slowakom,Rosjanom,Wegrom itd.,nawet o Niemcach juz nic nie slychac pozostalismy tylko my Polacy i Nazisci(bo nazisci juz sie pisze z duzej litery,jakby to byla jakas nacja,ktora opanowala Niemcy).Jest to problem,bo przecietny Australijczyk nie zna historii,a wiedze czerpie z tego co uslyszy w radiu jadac do pracy czy z takich fajowych filmow jak np."Enigma".Trudno sie dziwic,ze dzieci Polakow wracaja zaplakane ze szkoly,bo inne wyzywaja je od mordercow.To fakt autentyczny,ktory przytrafil sie mojej znajomej.Nie twierdze,ze jestesmy narodem aniolow,ale nie jestesmy tez zli.Kiedys Lysiak napisal taki artykul "Coz Ci takiego dobrego zrobilem,ze mnie tak nienawidzisz"Warto to przeczytac,bo ten tekst kiedys przedrukowala jakas polonijna gazeta no i rozpetala sie w Australii wojna Polsko-Zydowska,ktora to po raz pierwszy wygralismy.I tym optymistycznym akcentem zegnam Cie serdecznie.Teresa

waldek

2008-01-30 09:53:59
do Teresy
Mam wrażenie, że mówimy o dwóch różnych rzeczach, które tylko w pewnej mierze są tożsame. Już w prywatnym (pierwszym) liście pisałem Ci, że temat jest na dłuższą dyskusję. Ale wiesz co? Nic mnie tak nie zastanawia w Twoim komentarzu jak słowo "żegnam". Jeżeli to jest to o czym myślę, to...

teresa

2008-01-31 05:39:06
No dobra to jest moj ostatni wpis na ten temat.Moje zdanie jest takie;Polacy nigdy nie byli i nie sa antysemitami,nam nie pozwala na to nasz katolicyzm,moze gdyby nie to to byloby inaczej,bo Zydzi czesto dawli nam ku temu powody.Te niby antysemickie uczucia to raczej antagonizmy czy uprzedzenia,ktore czasami byly wykorzystywane do awantur antyzydowskich ale zawsze to byly akcje sterowane odgornie.Dziwi mnie natomiast,ze tylu niby powaznych ludzi dyskutuje na temat dziel Grossa.Dla mnie jest on po prostu makabrycznym bajkopisarzem .To tak jakby ktos organizowal sympozja naukowe dla przedyskutowania zbrodni Baba Jagi wobec Jasia i Malgosi.Ja bardzo cenie Zydow za ich wklad w kulture isztuke swiatowa i za wiele innych cech ktorych powinnismy sie od nich uczyc.Czasami rzeczywiscie wydaje mi sie ,ze sa narodem wybranym i zastanawiam sie dlaczego taki swiatly narod tak nas nienawidzi i za co?Sa dwa hebrajskie wyrazy"Doche"(odpychajacy)i"magil"(obrzydliwy).Te dwa slowa swietnie pasuja do propagandy antypolskiej,ktora robi z nas glownych winnych zaglady Zydow.Ale jest rowniez czyms obrzydliwym automatyczne kwitowanie kazdej proby obrony dobrego imienia Polakow epitetem:antysemityzm.Wobec nas obowiazuje regula bezwzglednego ibezdowodowego"domniemana winy"(to sa slowa bylego prezydenta Izraela).Porobilo sie bowiem tak,ze dawniej antysemita byl,kto nie lubil Zydow,a dzisiaj jest nim ten kogo nie lubia Zydzi.Jak sie okazuje Zydzi najbardziej nie lubia Polakow i dlatego my emigranci zyjacy w Australii,USA czy Kanadzie(bo glownie o te kraje chodzi),zyjemy nadzieja,ze w koncu ktorys z rzadow RP jakos bardziej zdecydowanie zacznie reagowac na te ekscesy,bo to sie mosi zmienic w przeciwnym wypadku antysemityzm polski stanie sie w koncu faktem.Jezeli masz ochote to pogadamy prywatnie,bo to rzeczywiscie temat na dluuuga dyskusje.Nawiazujac do Twojego ostatniego pytania;a o czym myslisz. Usciski.T

waldek

2008-02-02 18:02:34
do Teresy
Już pierwsze zdanie sprawia, że nasza dyskusja w tej kwestii zatraca sens. Ja przeciw Twojemu zdaniu wygłoszę takie; Polacy byli i są antysemitami, bo są katolikami. I teraz kombinuj czy to ma sens czy nie. Polacy są katolikami i powinni żyć tak jak im nakazuje Pismo Święte. W naszym sklepie co i rusz coś ginie. To Murzyni, Żydzi, Cyganie, czy cykliści wynoszą? Na polskich drogach rocznie ginie kilka tysięcy osób. Często giną na wskutek tego, że kierowca był pijany. Nie kradnij, nie zabijaj, nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu, itd. Czy to nie katolicy organizowali wojny krzyżowe, nie katolicy wymyślili św. Inkwizycję, czy to nie Pius XII, przymilny dla Hitlera, ratował tyłki SS-manom po Drugiej Wojnie Światowej, czy to nie katolicki ks. Tiso zdecydował się na współprace z Hitlerem znosząc wolność sumienia, słowa i prasy? Czy to nie ten katolicki ksiądz zapłacił Hitlerowi za wywiezienie Żydów? Teresko, dobrego imienia Polaków oczywiście należy bronić, ale nie przez zakłamywanie historii, pomijanie niewygodnych faktów, czy zacietrzewienie narodowe. Jeżeli ktoś o Polakach opowiada "duby smalone", to nie można mu odpowiadać tym samym. Dyskutować winno się o faktach z wolą porozumienia. Argument, że ktoś nie kradnie, bo jest katolikiem, to dla mnie taki sobie argument. Kradnie tylko złodziej. Nie ma o czym dyskutować, ale jak mi ktoś powie, że wszyscy Polacy to złodzieje, to już jest pole do przekonania tego kogoś, że rozum stracił. A co do ostatniego zdania. Miało brzmieć: Jeżeli to jest to o czym myślę to... strach pomyśleć jak się można pomylić. No i pomyliłem się, bo się pomyliłem. Czułości.W. Ps. Odpowiadam z opóźnieniem, bo miałem awarię komputera.

teresa

2008-02-05 04:52:45
A ja nie mam czasu,bo mam goscia.Zreszta juz poprzednio napisalam,ze jest to moj ostatni wpis na ten temat,a u mnie slowo drozsze pieniedzy,jak mawial Pawlak.Co do jednego zgadzam sie z Toba w 100%,NIGDY NIE NALEZY KLAMAC!Co do reszty to w dalszym ciagu jestesmy w sporze,ale to chyba dobrze,bo nudno by bylo,gdybysmy wszyscy byli tego samego zdania.W Australii czesc Aborygenow jest tez wyznania katolickiego,przy pierwszej okazji powiem im za jakie zbrodnie powinni czuc sie odpowiedzialni,a jak przezyje to znowu cos napisze.Serdecznosci.T.Ps."No hard feeling ?

waldek

2008-02-05 20:01:20
do Teresy
A ja kilka dni temu słyszałem, że rząd Australii ma zamiar przeprosić Aborygenów za asymilację. Nie widzę powodów dla których Australijczycy mogą przepraszać, a Polacy nie. Teresko, możemy różnić się zawsze, ważne tylko aby pięknie. Powodzenia. Pozdrawiam. Gościa też.

teresa

2008-02-07 08:53:38
Cooo?Australijskich Abo,tez chcesz przepraszac?

waldek

2008-02-07 11:06:02
do Teresy
Wiadomość, że rząd Australii postanowił przeprosić Aborygenów podało kilka dni temu Polskie Radio. Proponuję byś jeszcze raz przeczytała to co napisałem. Ja uważam, że zasada jest taka: jak krzywdzisz, to przepraszasz. Przynajmniej tyle. A swoja drogą - czy przeczytałaś "Strach" Grossa?

teresa

2008-02-08 04:43:39
Wiem co napisales,myslalam jednak,ze uda mi sie ta cala dyskusje sprowadzic na troszke swobodniejsze tony,no niestety nie udalo sie.Korona raczej,a nie rzad australijski ma za co przepraszac Aborygenow,to fakt.Pewnie nie wiesz,ale Abo przez dlugi czas mieli status zwierzat,a nie ludzi i dopiero po wojnie wprowadzono zakaz posiadania w domu wypchanego Aborygena jako trofeum mysliwskiego,a 50-siat lat temu Abo uzyskali prawo do glosowania.Najsmieszniejsze jest to,ze to nie za te zbrodnie rzad bedzie ich przepraszal,a za cos za co nie powinien,a mianowicie za odbieranie dzieci polkrwi aborygenskiej i asymilowanie ich do zycia w srodowisku bialych.To jest dluuuga historia i jak kazda,bardzo zawiklana.Co do "Strachu",to zaczelam go czytac z 1.5 roku temu,ale do tej pory nie dokonczylam.Mowilam Ci juz poprzednio,ze nie jest to dla mnie zaden material do ktorego mozna sie odnosic.Co dziwne,ze tak jak"Sasiedzi",narobili sporo zamieszania,to "Strach"przeminal zupelnie niezauwazony,nawet wsrod kol zblizonych do poszkodowanych.Natomiast ja polecam Ci ksiazke Chodakiewicza,ktora ja znam p.t"After the Holocaust.Jewish-polish conflict in the wake of WW II",nie znam polskiego tytulu,ale wie,ze ma sie lada moment ukazac na polskim rynku.Autor Marek Jan Chodakowski jest profesorem i dziekanem Instytutu Polityki Swiatowej w Waszyngtonie.A przy okazji,to czy czytales"W 40.nas matko na Sybir zeslali",Grossa?Cos mu sie poglady zmienily i to bardzo.No to koncze i chyba nie musze dodawac,ze zalaczam gorace pozdrowienia.

waldek

2008-02-08 10:35:31
Widzę, że chcesz mieć w tej dyskusji ostatnie zdanie, a otwierasz nowe do niej "pola". Ot, kobieta. Pomijam więc zaczepki, a za wyjaśnienie sytuacji Aborygenów dziękuję. Rozumiem, ze sobie pogadaliśmy trochę bez sensu, chociaż dzięki tej wymianie zdań, jak pokazują statystyki, moje "Codzienności" zyskały dziesiątki nowych czytelników. Pozdrawiam.
ps.1 Książka Chodakowskiego juz wyszła. Jeszcze nie czytałem, ale przeczytam chociaż ma fatalne recenzje.
ps.2 Dość trudno mi żartować na temat stosunków polsko-żydowskich.

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)