17 marca, 2008

Kiedy się dziwić przestanę?

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 23:39
          Zdziwienie chyba zawsze jest formę pytania. Pytanie natomiast tylko bywa formą zdziwienia. Mnie ostatnio dopadają co rusz pytania rodzące się ze zdziwienia. Dziwi mnie nieodmiennie coś, co w normalnych warunkach, w normalnym kraju i w normalnych czasach, pewnie by się nie wydarzyło. Gdyby się jednak wydarzyło, byłoby po prostu nienormalne.
          Od kilku dni tzw. media opisuja jakiegoś księdza Andrzeja ze Szczecina, który podobno niecnie poczynał sobie z zagubionymi życiowo chłopcami. Jego seksualna skłonność była ponoć znana od 1995r. Dzisiaj księdza Andrzeja, którego nazwisko ledwie przemknęło przez prasę, w obrone biorą hierarchowie koscioła mówiąc tłuszczy (czyt. wiernym i obywatelom) między wierszami - Wara wam od naszych zboczeń.
          Nie minęło dwa dni jak sąd nakazał aresztować prezydenta Olsztyna Małkowskiego za to, że ponoć niecnie poczynał sobie od lat z dorosłymi kobietami w Urzedzie Miejskim. Dziś Małkowski, którego nazwisko przez tygodnie wisiało na każdym płocie oglada świat spoza krat, a ksiądz Andrzej zapewne w spokoju ducha modli się w jakimś przykościelnym ogródku.
Między Małkowskim, a księdzem Andrzejem jest jeszcze i ta subtelna różnica, że Małkowski interesował się dorosłymi kobietami, a ksiądz... I Małkowski i ten ksiądz imieniem Andrzej są obywatelami kraju, w którym ponoć wszyscy są równi wobec prawa. Ponoć???!!! Kiedy ja się dziwić przestanę?
          Skandal - to jedyne słowo jakie przychodzi mi do głowy po wysłuchaniu przed dwoma godzinami orędzia Prezydenta Kaczyńskiego do Polaków. Jako Polak chciałbym być dumny ze słów i poczynań głowy mojego państwa. Tymczasem rzecznik swojego brata i jego partyjki - Lech Kaczyński - przez dziesięć minut oznajmiał światu, że traktat, który sam wynegocjował zagraża Polsce tym, że Niemcy zabiorą nam Gdańsk, Szczecin i Wrocław, a homoseksualiści zaobrączkują się na amen.
          Jak to jest, że zamiast być dumnym, muszę się wstydzić za takiego przedstawiciela narodu. Kiedy ja się dziwić przestanę?
I jeszcze coś, co zdziwiło mnie o wiele mniej. Wczoraj moja uwagę znowu zaprzatnął portal "Nasza klasa". Odnalazłem swoją klasę ze szkoły średniej i kilka starych, klasowych  zdjęć.

moja-klasa-1.bmp

         Łezka mi się w oku zakreciła, zaszumiały wspomnienia i już byłbym szczęśliwy, gdyby nie to, że na żadnym z nich nie odnalazłem siebie. No, cóż... Nie ma, to nie ma. -Te ze mną pewno się zgubiły i już - pomyślałem, lecz dostrzegłem tablo naszej klasy zrobione przez jednego z kolegów. Na tablo także mnie nie było.
Ki diabeł? Może mnie nie ma? Tym razem nawet nie zacząłem się dziwić. Walcząc ze sklerozą zacząłem szukać odpowiedzi na pytanie dlaczego ja się tak ciagle dziwię?
I kiedy sie dziwić przestanę?NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 0

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)