07 września, 2008

Och Lucha...

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 08:56
         O Lucynie Legut w moich "Codziennościach" pisałem już nie raz i pewnie nie raz jeszcze o tej niezwykłej postaci przyjdzie mi pisać. Wtajemniczonym przypomnę, a reszcie odkryję, że Lucyna Legut (dla przyjaciół - Lucha), to sławna na Wybrzeżu aktorka, pisarka i malarka. A że ma 82 lata, to przy jej temperamencie, poczuciu humoru, talencie i siłach twórczych, jest wiadomością mało istotną. Przyjaźnimy się z Luchą od lat i oboje z Asią poczytujemy to sobie za zaszczyt. Lucha nadzwyczaj lubi Asię i dzięki temu ja też bywam dostrzegany. Dzięki tej przyjaźni mamy w domu nasz portret ślubny pędzla Legut i kilka innych obrazów, a także sporą kolekcję powieści z dedykacjami od autorki. Mamy też coś, czego nie da się ani opisać, ani opowiedzieć. Dzięki znajomości z Lucyną Legut mamy czasem wrażenie, że żyjemy w zaczarowanym świecie. Patrzymy, wraz z Asią, na siebie z obrazu, czytamy o sobie w powieści, a na dodatek, za każdym razem, gdy Lucha wpadnie do nas, to nasza rzeczywistość rozmywa się, a w jej miejsce wstępuje nierealnie piękny świat Luchy.

ksiazki-lucyny-legut.jpg

          Otrzymaliśmy od Lucyny Legut kolejny prezent. Jak zwykle jest to coś niezwykłego. Dostaliśmy maszynopis, najnowszej książki z serii "Piotrków", która to seria zaczęła się znaną powieścią "Piotrek zgubił dziadka oko, a Jasiek chce dożyć spokojnej starości" . Najnowsza książka nosi tytuł "Wariacje Paluch-Rogalskiej" i traktuje między innymi o nas. To, że Paluch-Rogalska jest Lucyną Legut, to oczywiste, ale to, że my już po raz wtóry, jak w serialu, towarzyszymy przygodom głównego bohatera, to to jest sprawka nie z tego świata:
"Gdy ja wpatrywałem się w panią Joasię, pan Waldek zaczął się strasznie cieszyć, że widzi Paluch-Rogalską i od razu chwycił za aparat fotograficzny i bez przerwy pstrykał zdjęcia. Nic nie mówiłem, ale zdziwiłem się, bo przecież gdyby Paluch-Rogalska była młodą, piękną dziewczyną to co innego? Ale po co było tracić klisze fotograficzne na Paluch-Rogalską? Za chwilę okazało się po co: otóż pan Waldek kupił sobie taki aparat, którym można robić i tysiące zdjęć, i potem podłączyć ten aparat do telewizora, czy komputera i na komputerze wydrukować te zdjęcia. Tak podobno robią dziennikarze, którzy jeżdżą po świecie i potem szybko wysyłają komputerem do swojej gazety i zaraz można to przedrukować. Pan Waldek nawet nam pokazał zdjęcia Paluch-Rogalskiej, które miał już w aparacie, i Paluch-Rogalska mało nie zwariowała z zachwytu..."
          No, to mam za swoje, choć to nie koniec, ale reszta jest strzeżona prawem autorskim, więc mnie, staremu członkowi ZAiKS, tym bardziej tego prawa łamać nie wolno. Jedyne co jeszcze mogę pokazać, to ilustrację do tego rozdziału, własnoręcznie wykonaną przez dobrodziejkę Luchę, na której wszystkich nas widać...

ilustracja-autorstwa-lucyny-legut.jpg

... i oczywiście ostatnie zdjęcie, jakie zrobiłem kochanej Lucynie Legut trzy dni temu.

lucyna-legut.jpg

I powiedzcie sami: - Jak nie kochać takiej dziewczyny - Legut Lucyny? Oooch, Lucha...!NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 4

nowak415

2008-10-09 20:29:00
Spotykał‚am kiedyś› Panią… Lucynę™ na Żabiance. Nie pamię™tam tylko czy mieszkał‚a tam? Może miał‚a pracownię™? To chyba był‚o wówczas, kiedy wydał‚a się za Pana, o ile się nie mylę,™ Nowaka? Czy dobrze pamię™tam?

waldek

2008-10-09 21:21:03
do nowak415
Lucyna Legut nadal mieszka i tworzy na Żabiance. Mieszka tam, o ile dobrze wiem, od lat siedemdziesiątych. A ślub z Nowakiem to był żart.

nowak415

2008-10-09 22:09:42
Żałuję, że ja już nie mieszkam na Żabiance.Chociaż ja wiem...? Tu w Gdańsku też mi dobrze. Kiedyś widziałam z 8 piętra Sopot i Zatokę. Teraz mieszkam na czwartym piętrze i widzę z okna patrząc w lewo wejście do portu. Podoba mi się Pana ostatnie zdanie.

waldek

2008-10-09 22:44:01
Ja też nie mieszkam na Żabiance, choć prawie codziennie tam bywam i mam sentyment do tej dzielnicy. Dużo tam dobrych ludzi. A co do widoków, to pochwalę się, że ja z mojego okna, przy dobrej pogodzie, też widzę kawał Zatoki :)

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)