19 lutego, 2009

Część siódma

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 12:15
          Ponaglany przez przyjaciół i znajomych, oraz własne sumienie, informuję, że powstała następna część mojej opowieści Widłąg: Terkoczący głośno silnik zagłuszał myśli, lecz nie przeszkadzał w podziwianiu podrywających się do lotu, wystraszonych hałasem, kormoranów. Opuszczając zieloną i spokojną Szkarpawę ledwie posmakowaliśmy rozłożystego Zalewu Wiślanego, a już płynęliśmy w górę Nogatem, na którym za krzyżackich czasów polscy rycerze z krzyżowymi, całe bitwy na rzeczne flotylle
odbywali.


nogat-fot-tplucinski.jpg

          Nogat łączył polską Wisłę z pruskim Zalewem opływając zamek w Marienbergu, który Krzyżacy na stolicę swego państwa wystawili. Płynęliśmy w górę rzeki, samym jej środkiem. Po obu jej stronach leżały rozległe, soczyście zielone łąki, dalej zaś wały przeciwpowodziowe zasłaniały widok na urodzajne żuławskie pola, które mennonici już w XVI wieku zaczęli wydobywać z przyrzecznych mokradeł i bagien. Tylko czasami, ponad groblą, widać było dachy mijanych, starych, pruskich wiosek? Kto ciekawy co dalej, to zapraszam do lektury w dziale  Widłąg - opowieść.NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 0

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)