04 marca, 2009

BOOM

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 09:58
          Och, gdyby dzisiaj nagle pojawiło się w prasie zaczarowane słowo boom, wszyscy odetchnęliby z ulgą. Teraz, gdy z każdego kąta wyziera widmo wszechogarniającego kryzysu, boom byłby nadzwyczaj pożądanym i oczekiwanym darem bożym.
Mam jakieś dziwne przeczucie, że Bóg lubi biednych, więc mamy spore szanse w niedalekim czasie, by się nami zajął.
          Tymczasem, na przekór całemu ekonomicznemu złu, postanowiłem, że u mnie już dzisiaj będzie boom. I to jaki boom. Boom przez duże B. Mam w pamięci taką scenę...
Jest późna jesień 1973 roku, a ja siedzę w bufecie dla artystów w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Czekam, jak wielu moich przyjaciół z tamtych lat, na koncert, który mamy zagrać wieczorem. Nagle otwierają się drzwi i do bufetu wchodzi piękna, złotowłosa dziewczyna. Za nią wchodzą jeszcze dwaj faceci z gitarami, ale to ona skupia na sobie uwagę wszystkich.

ania-lecka.jpg

          Gdy tamci dwaj wyjmują gitary i zaczynają je stroić, dziewczyna siada na parapecie okna i uśmiechając się do wszystkich, z pewną nieśmiałością, a może kokieterią i mówi - Cześć. Patrzę się na tę Zjawę i jej gitarzystów, i mam nieodparte wrażenie, że już gdzieś ich widziałem. Chwilę później w mojej głowie, w ślad za dźwiękami akordów, jakie brzmią pod palcami jednego z muzyków, pojawia się piosenka, która zaczyna się od słów "Słońce, słońce w ramionach...". Wszystko staje się jasne. Ta dziewczyna, to Ania Łencka, a ci gitarzyści, to Janusz Lipiński i Darek Dziadkiewicz, który zaczyna też wygrywać na flecie. Wszyscy razem tworzą zespół o nazwie Boom. Wiosną tego roku wylansowali przebój, piosenkę "Miłość" na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu i zostali tego festiwalu laureatami, a ja ich znam z Bazuny, ale bardziej z telewizji. Tak się zaczęła moja znajomość z zespołem Boom.

boom-riviera75-z-lewej-ania-ckazip.jpg

         Pamiętam jeszcze, że gdy przyszła kolej na występ grupy Boom, poszedłem na widownię, by jej posłuchać. Po oklaskach, ukłonach i bisach, wróciłem za kulisy oczarowany, bo prócz piosenki "Miłość", której tekst jest fragmentem wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, "boomowcy" zaśpiewali jeszcze kilka innych, świetnych piosenek, a wśród nich i tę, tworzącą niezwykły klimat, kompozycję - "Ciepło", do której muzykę wymyślił Janusz Lipiński posługując się fragmentami wiersza Federica Garcii Lorki.           Ania, Janusz i Darek byli filarami grupy, zespół zaś w swoim czasie był liczniejszy. Oprócz Ani, śpiewały jeszcze Małgosia Prejzner i Iza Wagner, a także Mirek Nawrocki i Krzysiek Ciepliński.

boom73fotkarpinski.jpg

          Wraz z Boomem miała Warszawa swój dobry czas na poezję śpiewaną. Janusz już wtedy, oprócz niewątpliwych talentów muzycznych, wokalnych i kompozytorskich, wykazywał się także talentem menedżerskim. Jako współzałożyciel zespołu, którego drugim twórcą był Darek Dziadkiewicz,  dbał Janusz o repertuar grupy, dostarczając jej wciąż nowe piosenki. Do niektórych czasem nawet sam pisał teksty, z całkiem niezłym skutkiem. czasami w nagraniach grupy Boom brał udział świetny gitarzysta - Rysiek Sygitowicz, członek wielu zacnych kapel, w tym Perfectu i wtedy było już naprawdę pięknie.
          Dziesiątki lat minęły, a ja wciąż wspominam Boom. Tym łatwiej mi to przychodzi, że kilka lat temu moja znajomość z Januszem Lipińskim i Darkiem Dziadkiewiczem odnowiła się. Janusz jest prezesem zarządu firmy Synergia 99, zajmującej się inwestycjami. Choć z krwi i kości jest warszawiakiem, to w związku z pracą często bywa, by nie rzec - mieszka, w Trójmieście. Firma Janusza miała pomysł na wybudowanie w centrum Gdańska tzw. Młodego Miasta. Nim jednak Prezes przygotował teren pod budowę Młodego Miasta, zarządzał nim tak, by w postoczniowych, pustych obiektach rozkwitło młode życie artystyczne. Artysta rozumiał artystów, toteż i nic dziwnego, że pisali o nim tak: "...Już kiedyś o tym wspominaliśmy, firma Synergia 99 kierowana przez człowieka o wielkiej otwartości i wyobraźni - Janusza Lipińskiego - gospodaruje całym postoczniowym terenem i właśnie w taki sposób potrafi się nim dzielić. Już teraz działają tam kluby, grupy muzyczne i teatralne, jest galeria, a tak naprawdę każdy z pomysłem na zagospodarowanie wybranego miejsca może liczyć na pomoc..."
          Janusz jest uroczym człowiekiem, z którym spotkania zawsze "wypalają". Jakiś czas temu, gdy nagrywaliśmy z Beatą Bartelik w studio Radia Gdańsk, Janusz bardzo chętnie w czasie jednej z sesji nam towarzyszył. A wczoraj wpadł do nas na gołąbki. Nie zdarzyło się jeszcze nigdy, bym spotykając się z Januszem, nie poprosił go o jakąś piosenkę. Wczoraj wieczorem zaśpiewał kilka, a w tym i tę, jedną z ładniejszych, jakie znam, którą skomponował do słów Lucjana Radzikowskiego -"Goniąc miłość" .

janusz-lipinski.jpg

          Przy pysznych gołąbkach śpiewaliśmy i gadaliśmy o ważnych i nieważnych sprawach. Wspominaliśmy też tamte czasy i tamtych ludzi. Wspominaliśmy Darka. Darek prezesuje dzisiaj Komunikacji Miejskiej w Tarnobrzegu. Odzywa się czasem przez internet. Janusza wciąż ciągnie do muzykowania. Na początku marca w olsztyńskiej filharmonii będzie nagrywał materiał na płytę "Ptaki powrotne". Będą to jego kompozycje do wierszy Baczyńskiego, które zaśpiewa Basia Raduszkiewicz. A Ania? Złotowłosa Ania zmarła kilka lat temu i czas jej oraz jej "Miłość" można dogonić już tylko w myślach.

PS. Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak zespół BOOM śpiewał w Opolu piosenkę "Miłość", to proszę kliknąć pod ten adres: http://www.youtube.com/watch?v=asoR37WwzwI NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 15

Beata

2009-06-19 21:00:15
Dziękuję za te wspomnienia...

Malgosia (Grochowska)

2009-09-14 16:55:48
...Jak to milo wrocic na chwile do czasu pelnego poezji, milosci i przyjazni '...tylko ci sa z nami, ktorych prawdziwie kochamy, nikt wiecej, nigdy nikt wiecej...'

Waldemar

2009-09-18 21:32:39
Witam!
Szukałem długo, kto jest autorem "Goniąc miłość". Proszę o potwierdzenie, że jest to Jan Radzikowski. Nie znalazłem jego nazwiska w internecie, a przecież ten wiersz, to jest z piękniejszych erotyków, które znam. Pozdrawiam serdecznie!

Waldemar Walpus

waldek

2009-09-18 22:22:29
Do Waldemara Walpusa
Ja to już potwierdziłem w moim, powyższym wpisie, w zdaniu na temat Boomu:
"...Wczoraj zaśpiewał kilka, a w tym i tę, jedną z ładniejszych, jakie znam, którą skomponował do słów Jana Radzikowskiego -“Goniąc miłość”..."
Potwierdzam więc jeszcze raz i zgadzam się, że to piękny tekst. Pozdrawiam. Waldek Chyliński

Waldemar

2009-09-19 20:57:48
Waldek! Napisz mi kilka słów o sobie. Chciałbym poznać ludzi, którzy cenią, to, co ja.

waldek

2009-09-19 21:46:05
Prawie wszystko o mnie znajdziesz na podstronie "o sobie". Wystarczy kliknąć. Pozdrawiam. W.

Zbyszek Brylowski

2010-03-04 13:01:38
Dzień Dobry

Nazywam się Zbyszek Bryłowski, mieszkam w Koszalinie. Przez ostatnie lata poszukiwałem w sieci piosenki, która mnie kiedyś urzekła a mianowicie \"Miłość\" w wykonaniu zespołu Boom. Kilkukrotnie słyszałem ją w radiu przez ostatnie kilkanaście lat a że jestem osobą wrażliwą i romantyczną jej piękno urzekło mnie do głębi. Dopiero jakiś tydzień temu udało mi się dotrzeć do Pańskiej strony i wreszcie moje marzenia się spełniły. Teraz mogę nasycić się i uronić łezkę, tym bardziej, że Ania Łencka już nie żyje…
Dziękuję za opis i zdjęcia wykonawców. Świetnie się czyta Pańskie wspomnienia.

Przy okazji napomknę, że mieszkam po sąsiedzku z bratem Jacka Paprockiego, jednego z członków grupy Mr.Zoob.

Pozdrawiam - Zbyszek

waldek

2010-03-04 13:04:34
Do Zbyszka
Miło mi było Pana list przeczytać. Pozdrawiam.

Damian

2010-06-27 18:18:13
O Boom-ie za dużo nie ma w Internecie, tym bardziej o poszczególnych członkach. Ostatnio w TVP Kultura widziałem materiał z Opola 1973 gdzie pokazywano właśnie "Miłość". Szybko trafiłem na piosenkę w YouTube, zapragnąłem dowiedzieć się czegoś więcej o Grupie i tak trafiłem tutaj. Z przyjemnością czytałem Pańskie wspomnienia, słuchając Ani w tle...
Wszystkiego dobrego!
Damian

Torg

2010-07-04 01:11:14
Wlasnie ogladam program z Opola AD 1973. Tak, grupa Boom wyrozniala sie na plus w srednim raczej programie. Zwraca przede wszystkim delikatna uroda Ani Lenckiej!

Dobrze zaprezentowal sie takze Z. Laskowik oraz Renata Kretowna wykonujaca utwor do wiersza Pawilkowskiej-Jasnorzewskiej Ekscentrycy. Pozostali niestety slabiutko, a wystep zespolu wojskowego to czysta groza.

Pozdrawiam

Torg

2010-07-04 01:13:14
... i jeszcze Homo Homini, tak oni tez ciekawie sie zaprezentowali ;)

Haloosia

2011-03-19 22:36:49
Dziękuję za to wspomnienie.

Ederek

2011-07-08 21:55:37
Hej, czytam to n-ty raz ponownie i nagle sobie ze zgrozą uświadamiam, że Radzikowskiemu zmieniliśmy tu imię. Koryguję więc. Powinno być ... LUCJAN RADZIKOWSKI. Pogodności. darek dziadkiewicz

Waldemar Chyliński

2011-07-09 00:12:38
Do Ederka
Już poprawiłem i z Jana zrobił się Lucjan.

Marek

2011-10-30 16:32:27
Ze wzruszeniem dotar

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)