26 maja, 2009

W maju nie tyka

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 23:25
          Maj jest u nas miesiącem imienin. Ja przyjmuję życzenia 5 maja, a Asia 24. Ja specjalnej wagi do imieninowych obchodów nie przykładam, uważając, tak jak mój ojciec i jego ojciec, który z kolei wiedział to od swojego ojca, że tylko rocznica urodzin jest dniem w życiu człowieka znaczącym, bo człowiek jest jak zegar w bombie, tyka i tyka, i nigdy nie wiadomo kiedy się zepsuje i stanie, a kiedy wybuchnie. Jasnowidzem jest ten, kto przewidzi kolejność wymienionych czynności. Jeżeli więc nie masz daru jasnowidzenia, a przez ostatnie swoje dwanaście miesięcy się nie zepsułeś i nadal tykasz, to musisz wybuchnąć. Mniemam, że stąd ta mądrość na Pomorzu, która uznaje wyższość urodzin nad imieninami.
Asia natomiast, niewiasta spokojna i zrównoważona, która na świat patrzy z łagodnym optymizmem, imieniny przedkłada nad datę urodzin.

asia

I ja się wcale Asi nie dziwię, bo jak ktoś ma takiego męża jak ja, to mu ani psuć się nie wypada, ani wybuchać. Najlepiej w tej sytuacji obchodzić... imieniny.
Nie wymyślę nic specjalnego, prezentu nie dobiorę, nie zaskoczę nadzwyczajnym, nie ujmę szczególnym, ale za to w kącie wymruczę coś czasem o tym, że nie jest tak źle. Wszystkim, którym w maju nie tyka, życzę, by tak jak nam...

stare-dobre-malzenstwo

...nie było źle. I niech się spełni. Niech w maju nie tyka. NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 0

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)