23 lipca, 2009

Burdel Jego Wysokości

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 13:48
          Chaos w kancelarii Jego Wysokości Prezydenta nie jest jakimś szczególnym zjawiskiem w naszym narodowym interesie. Rzekłbym nawet, że to rzecz normalna. Przed spadkobiercami Krzywoustego znalazłoby się wielu, którzy byliby znakomitym przykładem na nasze narodowe i obywatelskie sobiepaństwo, polityczną głupotę i warcholstwo, choć bywało mądrze i porządnie. Polska była kiedyś wielkim państwem, mocarstwem nawet. Tak było po unii krewskiej w 1385r, po której mądry Litwin zaczął nam pisać historię sławy i chwały?

607px-poland_and_lithuania_13871

          Tak było też po unii lubelskiej w 1569. Tym razem to nie strach przed niemieckim zakonem, który, będąc militarną potęgą został znokautowany (szkoda, że niedobity), a strach przed Rosją był tym klejem, który Polaków i Litwinów jeszcze bardziej scalił.

polska-po-unii-lubelskiej1

          A dzisiaj, po pięciu wiekach, jak jest? Czyżby Iwan przestał być Groźny i teraz swoim sąsiadom życzy wszystkiego najlepszego? Co myślą o nas bracia Litwini i jak sobie wzajem wybaczamy z Ukrainą? W tamtych wiekach Polacy mogli solidnie pracować na późniejsze kraju położenie i na jego wagę. Niestety, wkrótce zabrakło na tronie Litwinów, a Ukraińcy nie dorastali do naszej pychy. Efekt poniżej. poland
          Prócz tego, że wytwarzanie chaosu chyba mamy zapisane w genach, to na dodatek, do Jego Wysokości własnego chowu szczególnego szczęścia też nie mamy. Jeżeli teraz Jego Podrzędność Minister Kownacki objawia światu swą frustrację z powodu bałaganu, jaki panuje w Pałacu Jego Wysokości, to co w tym nowego? Po pięciu wiekach Polska ma niepowtarzalną szansę, tym razem za sprawą unii z całą Europą, być nie tyle mocarstwem, co bezpiecznym krajem. Z Niemcami, którzy nas gwałcili nie mniej niż Rosjanie, z Francuzami, którzy nas zdradzali za każdym razem, gdy tylko trzeba było dochować umowy, i z Anglikami, którzy nas nigdy nie cenili, żyjemy teraz pod jednym dachem. Jest więc rzadka okazja i szansa na odwrócenie od Polski tego fatum, które sprawia, że cierpiętnictwo jest naszą dumą i chlubą. Choć Rosjanie od nowa prężą muskuły i choć z daleka widać, że są one mocno zwiotczałe, to jednak Rosjan zawsze należy się bać. Pojedynczo Rosjanie, podobnie jak Niemcy, są fajnymi ludźmi, lecz w polityce i w swej masie są nieobliczalni.
          Mądry Jego Wysokość wiedziałaby, że tylko w Unii Europejskiej mamy szanse żyć w granicach jakie nam dali pogromcy Hitlera i natychmiast ratyfikowałaby traktat. Niestety, jak twierdzi prezydencki minister, nasza Jego Wysokość zamiast europejskiego salonu politycznego prowadzi swojski burdel, w którym panuje niczym nieograniczony chaos. A mówią, że historia jest najlepszą nauczycielką. NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 8

Marek

2009-07-24 14:11:42
Waldeczku kochany. Burdel, to dobrze zorganizowana, dochodowa instytucja. To co ma pisprezio to radziecka wersja burdelu, słowem bardak. Ma się on tak do oryginału, jak polski fiat do fiata włoskiego.

waldek

2009-07-24 14:42:01
Doktorze kochany. Trudno się z Tobą nie zgodzić. Bardak, to bardak. Tyle, że ja nie o pispreziu pisałem, a o jego bliźniaczej wersji, czyli o 126 bis.

T

2009-09-06 02:10:18
Naiwny człowieku, myślisz, że Unia nam cokolwiek gwarantuje ... Pomyśl choć chwilę choćby np. nad gazociągiem północnym ...

waldek

2009-09-06 08:38:25
Do T
Nim się kogoś posądzi o naiwność należy najpierw zweryfikować powagę swoich poglądów. Poza tym, szanowny T, myślę, że nie do końca zrozumiałeś co chciałem napisać. Naiwnością jest sądzić, że Unia nam da pełne gwarancje na dostatnie życie, i to na wieki, ale jeszcze większą naiwnością jest myśleć, że Polska bez Unii da sobie radę sama. I jeszcze jedna uwaga - choć wiem, że takie są zwyczaje w internecie, to myślę, że anonimowość jednak nie jest najlepszym sposobem na głoszenie swoich sądów w stosunku do autora, który anonimowym nie jest.

T

2009-09-09 00:44:14
Szanowny Panie Waldemarze.
Trochę więcej wiary we własny naród. Dalibyśmy sobie radę i bez Unii, damy sobie radę mimo niej. Ale wiem, że to bardzo wygodne zdać się na Wielkiego Brata w Brukseli. Ktoś inny za nas myśli, a to przecież męczące zajęcie.
W lizodu...wej wypowiedzi Pana Marka, nie przeszkadzała Panu jego anonimowość (ja przynajmniej poznałem tylko jego imię). Moje brzmi Tomasz.
Pozdrawiam.
p.s. Przepraszam za zbyt bezspośredni ton poprzedniego postu, mogę się usprawiedliwić tylko późną godziną jego pisania.

waldek

2009-09-09 09:34:32
Do Pana Tomasza
Nie zgadzam się z Pańską tezą, że "...Dalibyśmy sobie radę i bez Unii, damy sobie radę mimo niej...". Już same stwierdzenie, że zdajemy się na Wielkiego Brata jest z założenia fałszywe, bo jak Pan wie na Unię składa się ponad dwadzieścia państw, a więc sami jesteśmy częścią Wielkiego Brata. Którą jego częścią jesteśmy, czy będziemy, to już zależy od naszych narodowych ambicji, predyspozycji i charakteru. Moja teza brzmi: tak jak skończyła się kiedyś era plemion, tak obecnie kończy się era małych państw. Przy powszechnej globalizacji maleńki, zadufany w sobie i wiecznie niesubordynowany naród powinien być równoprawną częścią składową większej całości. Liczenie się z innymi i liczenie na innych, prócz tego, że jest świetnym przedłużeniem idei Solidarności(a kto to wymyślił?) powinno być też dobrym lekarstwem na nasze narodowe hasło, które zlapidaryzował kiedyś Andrzej Poniedzielski w piosence "Koń, szabelka i butelka, to Polaka miłość wielka". Unia jest w obecnych czasach najlepszym dla Europy i dla Polski rozwiązaniem. Choć różnię się od Pana, Panie Tomaszu, poglądami na tę sprawę, to jednak jestem Panu głęboko wdzięczny za wypowiedź i odwiedzania moich "Codzienności".
A co do Marka, to już wyjaśniam. Marek, to mój przyjaciel Marek Prusakowski - lekarz, satyryk, dziennikarz, muzyk i kompozytor. Wiem, bo znam jego charakter polemiczny, a na dodatek, gdy przychodzą komentarze, to wyświetla się w mojej "administracji" mail komentującego. Co do Pana oceny jego komentarza, to też mam odmienne zdanie. Mertorycznie, może i można dyskutować, ale satyrycznie... jest poprawny. Moją uwagą o "odsłoniętej przyłbicy" proszę nie nie przejmować. Przez internet ta era się także już skończyła i ja to akceptuję. Wolę otwartość i jawność poglądów od jawności ich autorów. Pozdrawiam serdecznie.
Waldek

T

2009-09-10 02:26:38
Panie Waldemarze.
Rzeczywiscie na Unie sklada sie ponad 20 panstw. Ale realnie rzadza nia biurokraci z Brukseli. I wydaje mi sie, ze oni nie maja narodowosci. Biurokraci na calym swiecie sa tacy sami. Przeciez Pan sie doskonale orientuje ile pary idzie w gwizdek, jak chociazby pieniadze wydawane na pro-unijna propagande. Unia ma jeden kurs ... Zwiazek Socjalistycznych Republik. Za duzo mi w niej smierdzi lewactwem. Rozdawanie pieniedzy (np. dotacje dla rolnikow - czy to znaczy, ze sa rowni i rowniejsi?), propagowanie zboczen, eutanazji itp. Ale moze ja naleze juz do wymierajacych konserwatystow.
Ja nie jestem zadufany w sobie, wiem, ze nasza Ojczyzna nie jest pempkiem swiata. Z innymi krajami trzeba wspolpracowac. Ale integracja w ramach Unii postepuje za daleko, odbierajac nam za duzo suwerennosci. Czy nie wystarczylaby integracja gospodarcza. Nie zycze sobie odczuwac presji innych narodow w sprawach swiatopogladowych. A mysle, ze takie sa czesto wywierane.
Jeszcze chcialbym wrocic raz do wypowiedzi Pana Marka. Przepraszam, ale okreslenie \"pisprezio\", dla mnie nie jest satyrycznie poprawne, a raczej nieeleganckie. Ale moze tylko mi takie okreslenia przeszkadzaja.
Nie zanudzam juz Pana dluzej swoimi przemysleniami.
Trafiajac na Pana strone, nie spodziewalem sie tematow \"politycznych\" :) przyprowadzila mnie tu "poezja zycia".
Pozdrawiam.
Tomasz

waldek

2009-09-10 09:50:39
Panie Tomaszu
Dziękuję za odpowiedź. Oczywiście miałbym wiele kontr-argumentów na Pana argumenty, bo sprawy "zboczeń", czy "eutanazji", to nie są pojęcia ściśle określone matematycznymi wzorami, do których wystarczy dopasować człowieka i rozwiązanie jest proste. Żaden z filozofów jasnego przesłania w tej sprawie nam nie zostawia. Był kiedyś taki japoński film o świętej górze, o ile dobrze pamiętam - Ballada o Narayamie. Gdyby się Panu zdarzyło mieć okazję ten film zobaczyć, to polecam. Tam dylemat eutanazji jest tak ujęty, że sam Pan stwierdzi, iż nie ma prostych odpowiedzi w tej kwestii. A co do kursu Unii. Moim zdaniem socjalizm w wydaniu sowieckim i niemiecko-faszystowskim był chorą i zbrodniczą karykaturą idei, o jakiej marzą od wieków ludzie, by wszystkim na świecie było,jako tako, dobrze. Czy Pan nie chciałby żyć w kraju, w którym wszyscy sobie radzą i mają dostateczne środki na życie, na wychowanie dzieci i na odpoczynek. Jeżeli Unia do czegoś takiego dąży, to dlaczego jej w tym przeszkadzać? Światopogląd każdy jakiś ma, ale czy to powód, by dać go sobie odebrać? Jeżeli jest Pan zagorzałym katolikiem, to przecież nikt Panu nim być nie zabroni. Katolicyzm, to wszak religia nakazująca miłość bliźniego. Któż by się więc ośmielił? Jeżeli Pan chce głosić i manifestować swoje poglądy na życie i na świat, bo uważa Pan , że są one na tyle dobre, że warte upublicznienia, to nie może Pan zabronić tego inaczej, niż Pan myślącym, którzy uważają, że ich poglądy są równie dobre. A to czy inni wywierają na Pana presję światopoglądową, jest przecież sprawą Pana decyzji, nie innych. Ja, gdy słyszę, że ktoś chce mi za wszelką cenę wcisnąć towar, na który nie mam ochoty, to wychodzę lub zmieniam program. W życiu ważne jest to, by uprawiać rzetelnie swój ogródek, a nie sąsiada. Bardzo miło mi się z Panem polemizuje, choć wiem, że forma "Komentarzy" na naszą dyskusję jest zbyt uboga, lecz muszę jeszcze bronić Marka. Stańczyk mógł zawsze wiele, a więc bądźmy wyrozumiali dla satyryków. Pisze Pan, że nie spodziewał się Pan polityki na mojej stronie. Wyjaśniam: na końcu nagłówka, po poezji jest proza życia, a proza, to o rana do wieczora wszystko -polityka też. Niestety, bywa, że i mnie ona też doprowadza do szewskiej pasji, czemu czasem daję wyraz na tej stronie, nawet wbrew swoim poglądom co do tolerancji. Jestem Polakiem ze wszystkimi Polaka przywarami i zaletami. Pozdrawiam serdecznie i życzę Panu dobrego dnia. Zawsze zapraszam na moja stronę i do wyrażania swoich opini. Waldek

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)