05 grudnia, 2009

Style TVN

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 17:01
          Będąc zwolennikiem teorii, że każdy człowiek ma talent, lecz nie każdy o tym wie, z aprobatą, choć niezbyt często, oglądam programy, które za cel stawiają sobie odkrywanie niezwykłości, jakie ujawniają się w ludzkiej naturze. Zerkając niedawno na drugą edycję programu "Mam talent" natknąłem się na wywiad z facetami, którzy wygrali edycję pierwszą.

grupa-mellkart-ball

          Prowadzący program showmani TVN, laureatom z pierwszej edycji, czyli grupie Mellkart Ball zadali w pewnej chwili pytanie, co zrobili ze swoją wielką wygraną, czyli ze 100 tys. euro. - Nic - odpowiedział jeden z laureatów - wciąż czekamy na przelew.
          W kwietniu 2007 roku red. Konrad Stachurski, który pracował dla TVN-Style zaprosił mnie i dwóch moich przyjaciół do Warszawy. Mieliśmy w programie pt. "66 Niezapomnianych Piosenek" wspominać Jacka Zwoźniaka i jego pastisz "Ragazza da Napoli". Redaktor mówił o niewielkim budżecie programu, ale zapewniał, że za podróż firma zwróci. Ponieważ moi dwaj przyjaciele jechali z Olsztyna, a ja z Gdyni, to prostym rozwiązaniem wydawało się zabranie kolegów po drodze. Umówiliśmy się więc z redaktorem Konradem, że rozumiejąc biedę finansową TVN nikt z nas za poświęcenie, czas i udział w programie nie weźmie ani grosza, ale koszty jazdy w te i nazad zostaną pokryte. Wszystko odbyło się według planu. Zajechaliśmy pod wskazany adres, gdzieś za Służewiec, do jakiejś większej willi udającej studio, gdzie czekała na nas ekipa walterowskiej telewizji.

ekipa-pracujaca-dla-tvn-style1

          Wywiady z Tadziem Prusińskim, Romkiem Trębskim i ze mną red. Konrad przeprowadził sprawnie. W garderobie podeszła do mnie pani Sylwia Putkowska i podsunęła mi do podpisania papiery, które miały spowodować zwrot poniesionych kosztów. Zwrot miał zostać wkrótce zrealizowany przelewem na moje konto. W całym tamtym bałaganie i zamieszaniu nie zabrałem swojego egzemplarza wspomnianej umowy. Suma, która tkwiła w odpowiedniej rubryce nie była oszałamiająca, ale było nie było, te kilkaset złotych bywa czasem fortuną, więc nic dziwnego, że po jakimś czasie, gdy wspomniany przelew nie następował, zacząłem się upominać. Kilkakrotnie rozmawiałem z red. Konradem i jego koleżanką Putkowską. Każda z tych telefonicznych rozmów była wyjaśniająca i uspakajająca, tyle że przelewu, jak nie było, tak nie ma do dziś, choć dwa i pół roku od tamtego wydarzenia minęło.
          Mając swoje doświadczenia na uwadze nie wróżę laureatom programu "Mam talent" łatwego startu do kariery. Choć talent jest, to z kasą nie będzie łatwo. Jeżeli TVN ma takie style jakie ma, to te 100 tys. szybko się na koncie laureatów nie pojawią. Dobrze, że chłopaki z Mellkart Ball mieli chociaż okazję publicznie w stacji TVN zawstydzić jej właścicieli. Mnie się taka okazja pewnie nie przytrafi. No, chyba, że spotkam państwa Walterów na spacerze po Promenadzie Królowej Marysieńki przy orłowskim molo. NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 0

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)