12 grudnia, 2009

Komu więcej wolno

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 16:46
          Jeszcze kilka dni i wszystko ucichnie. Zapach igliwia uspokoi gorączkujące głowy i w Święta naród jednym głosem przybieżał będzie do Betlejem niczym pasterze. Tymczasem wczoraj, skądinąd świetny, Maciej Maleńczuk wypowiadając się w sprawie senatora Piesiewicza, wygłosił tezę, że artystom wolno więcej. Pomyślałem najpierw - ma rację, wszak dzięki artystom i ludziom twórczym świat kręci się z większym sensem, niż kręciłby się bez nich. Niestety, zdrowy rozsądek zaczął się buntować. A niby dlaczego artyście wolno więcej?
          Dokładnie dwadzieścia osiem lat temu, 13 grudnia 1981r. generał Wojciech Jaruzelski doszedł do wniosku, że Lechowi Wałęsie i jego 10 milionom stronników, którzy artystycznie, żywiołowo i bardzo twórczo wygwizdali socjalizm bez ludzkiej twarzy, wolno mniej niż jemu. W ramach tzw. "socjalistycznej demokracji" chwycił gwiżdżący i zachłyśnięty swobodą naród za pysk, by - jak twierdził - jakiejś tragedii z tego nieokiełznania nie było. Najpierw naród się wściekł i brata-rodaka potępił, lecz z czasem, gdy perspektywa zaczęła się zwiększać, a ogląd sprawy rozszerzać, nie wszyscy na drzewie zamiast liści chcieliby widzieć zielony, generalski mundur.
          Teraz jedni wciąż mówią o zdrajcy i mordercy, inni zaś o patriocie, który wiedząc i widząc więcej, uchronił Polskę przed gorszym nieszczęściem. Wczoraj, gdy usłyszałem z ust jakiegoś nieopierzonego historyka i nierozgarniętego posła PiSu, że Jaruzelski w 1981 roku zaprzepaścił wielką szansę na wyjście z obozu socjalistycznego i przyłączenie się do NATO, to na to mało z krzesła nie spadłem. Widocznie tym po prawicy wolno więcej. Artyści?

jaruzelski

         Był Jaruzelski podległy Breżniewowi, tak jak Polska Rosji? Był. Mógł nie być? Mógł. Czy Polska mogła nie być podległa? Nie mogła. Wniosek jest prosty. Mogło być gorzej. Czy Jaruzelski jest Aleksandrem Wielopolskim dzisiejszych czasów? Moim zdaniem w pewnym sensie jest, choć dla Polski osiągnął niepomiernie więcej.
         Zostaje jeszcze kwestia ofiar. Wiadomo, że każda niewinna ofiara boli, lecz podchodząc do rzeczy beznamiętnie, trzeba pamiętać, że z rozkazu bohatera narodowego, jakim bezsprzecznie jest Józef Piłsudski, w cztery dni, w tzw. Zamachu Majowym z rąk polskich zginęło 379 Polaków. Sto ofiar wprowadzenia Stanu Wojennego, to o sto za dużo, ale jakąś miarę trzeba jednak mieć. Choć wielu twierdzi, że rola jaką odegrał wtedy generał Jaruzelski, to mistrzowskie zagranie, nie wiem czy można nazwać go artystą. Wolno było więc Jaruzelskiemu więcej?
          Zmieniając kaliber, lecz nie temat, wracam do Maleńczuka, Piesiewicza, Polańskiego, Witkacego i całej tej zgrai poetów, muzyków, malarzy, aktorów i pisarzy. Czy im wolno więcej? Nikt nikomu nie powinien zabraniać zabawiać się w sposób w jaki lubi, dotąd, dokąd nie wyrządza krzywdy drugiemu. Komu krzywdę wyrządził Piesiewicz? Czy my przypadkiem, zabawiając się teraz Piesiewiczem, nie wyrządzamy mu krzywdy? Jeżeli tak, to nie on jest świnia, ale my. To proste.
          Świat właśnie doliczył się dziesięciu kochanek Tigera Woodsa. Gdy tylko o tym usłyszałem, od razy przypomniał mi się piękny obraz Elwiry Iwaszczyszyn pt. "Tańcząca z piłeczkami"

tanczaca_z_pileczkami

          Żona Woodsa twierdzi, że mu więcej nie wolno i co go zobaczy, to wali go czym popadnie za to latanie po łące z kijem na wierzchu. Woods się kaja, przyrzeka poprawę, a ja się zastanawiam, czy rzeczywiście Woodsowi nie wolno więcej? Przecież to artysta, choć na golfowym polu. Niepojęte są tajemnice ludzkiej wrażliwości, która nasze bytowanie inkrustuje sztuką.
          Tylko niektórym dane jest być artystą i tylko niektórzy potrafią artystą być, ale nie ma takiego powodu, by artyście było wolno więcej. Jednak fakt, że ktoś jest artystą, to jest już wystarczająco dobry powód, by mu więcej wybaczać. NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 4

Tadeusz

2009-12-19 23:17:43
Komu więcej wolno? Złomiarzom w Auschwitz!

waldek

2009-12-22 11:51:37
Do Tadeusza
Dzięki Bogu okazało się, że i złomiarzom więcej nie wolno. A swoją drogą, to...dziwny jest ten świat.

Elżbieta

2011-12-22 04:53:41
Dojrzewamy wszyscy, z upływem czasu trzeźwiej, obiektywniej oceniamy i...zawsze wychodzi na to samo. Zarówno w jednym (Jaruzelski) jak i w drugim przypadku (Piesiewicz)chodziło o...pieniądze. Tylko proporcje odpowiednio inne. Oceny moralne zależą zaś od stopnia świadomości siebie i praw jakimi się rządzi życie. Ot, wszystko. Byle nie pisać historii na nowo, czego jesteśmy świadkami mimo, że to i my pisaliśmy tę, którą nam chcą inni zmienić. Tego musimy pilnować. Najlepsze życzenia dla Ciebie i Twoich blogerów.

Waldemar Chyliński

2011-12-22 11:07:02
Masz Elu rację - oceny moralne zależą od stopnia świadomości siebie i praw jakimi rządzi się życie. Dzięki i również życzę Ci wszystkiego najlepszego.

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)