24 stycznia, 2010

Nie lubię zimy...

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 12:42
          Dzisiejszej nocy było co najmniej dwadzieścia stopni mrozu. Powietrze jak kryształ. Strach z domu wyjść. Śnieg wprawdzie nie pada, ale jeszcze kilka dni temu, po śnieżnej zawierusze, las za moim oknem wyglądał jak wykrochmalona pościel.

za-moim-oknem-zima

          Nie lubię zimy. Może gdybym był bogaty i potrafił jeździć na nartach, to... A tak, to zimno, nieprzyjemnie, na drogach ślisko, rachunki za gaz coraz bardziej słone i tylko patrzeć, co się zepsuje. Ani wyjść, ani się zielonym na słońcu ucieszyć, tylko czekać, czekać i czekać. W końcu przecież przejdzie. Nie lubię zimy, ale...
          W ubiegłym tygodniu, w środę, kilka minut po pierwszej, "Mina Tyma" miała swoją premierę w Trójce. Piosenka była motywem przewodnim audycji "Akademia Rozrywki", która mieści w sobie sławną "Powtórkę z rozrywki". Sądziłem, że była to nie tylko trójkowa, ale ogólnopolska premiera. Byłem w błędzie. Okazało się, że premiera odbyła się kilka dni wcześniej w Jedynce, tyle, że w programie nocnym. Tak się tymi wiadomościami ucieszyłem, że całkiem zapomniałem, iż w Gdańsku zima i to nie tylko z tego powodu, że zima.
          Kocham Gdańsk, ale czasami mam wrażenie, że czasami bez wzajemności. W latach osiemdziesiątych, gdy jako członek zespołu "Kaczki z Nowej Paczki" pracowałem dla warszawskich Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych, po godzinach, zdarzało mi się pisać scenariusze różnych programów, w tym telewizyjnych. Któregoś dnia we Wrzeszczu spotkał mnie pracownik gdańskiej telewizji, redaktor Sz. - Ja widzę - rzekł - że dla Warszawy się pracuje, a o Gdańsku zapomina. Ponieważ była to oczywista propozycja, wkrótce zaniosłem na ulicę Sobótki ( tam wtedy mieściła się gdańska TVP) scenariusz programu, który ewentualnie mógłby zostać zrealizowany w Gdańsku. Niestety, po kilku dniach redaktor Sz. oddał mi mój scenopis, wzruszył ramionami, a rozkładając ręce w geście bezradności, rzekł - To się nie nadaje. Niedługo potem ten sam scenariusz został zrealizowany w Warszawie dla I Programu TVP.
          Nie wspominałbym o tym, ale nim odbyła się premiera piosenki "Mina Tyma" na trójkowej antenie, przez znajomego (wciąż ta wiara w znajomości!) podrzuciłem ją do Radia Gdańsk. Pomyślałem, że się redaktorzy od muzyki ucieszą, bo piosenka na czasie, wesoła i optymistyczna, a na dodatek grana przez znakomitą kapelę. Po kilku dniach, w odpowiedzi na moje - I co - znajomy wzruszył ramionami w identyczny sposób, jak przed laty redaktor Sz.
No, cóż... Nie ukrywam, że poczułem się jak ten gość chodzący po...

chodzacy-po-lodzie

... Gdańsku. Ale co tam, gdy śnieżna zawierucha zasypie mi pogodę ducha, to nie lubię zimy i już.


NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 2

Zosia Wojciechowska

2010-01-24 20:40:36
W ten zamrożony wieczór stawiam na stole szklanicę z grzańcem, pełno w niej wspomnień i cząstek korzeni…może warto z nich nad ranem patrząc na \"wykrochmalony\" las powróżyć? Każdego dnia…
Powodzenia


Aga Sieracka

2010-01-28 11:20:30
Świetna piosenka, słyszałam w Trójce. Pozdrawiam :)

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)