13 kwietnia, 2010

Pieśń Odchodzenia i... plakat Katyń

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 20:07
          Wyjeżdżałem drogą z Gdańska na Warszawę, gdy w radio przerwano "Salon Polityczny Trójki" i podano komunikat o katastrofie. Jechałem na Mazury, by jak co roku pochylić się w Karolewie, niedaleko Kętrzyna, nad grobem Andrzeja Swacyny, muzyka i przyjaciela. Po drodze, w Olsztynie, miałem w planie odwiedzić kilka bliskich mi osób. Po południu, w Mrągowie, za sprawą Zosi Wojciechowskiej ze Stowarzyszenia "Zielone Dzieciaki", miałem uczestniczyć w uroczystości przekazania mrągowskiemu Hospicjum wielkiego daru, jaki za sprawą wielu moich przyjaciół, w tym wspomnianej Zosi, nadszedł ze Szwecji. Miał to być refleksyjny, ale radosny dzień. Nie był, choć mój plan, punkt po punkcie, cały się wypełnił.
          Wobec śmierci stajemy zupełnie bezradni. Wobec nieodwołalnie zakończonego życia nie ważą żadne poglądy, sądy i opinie. Nie istnieją państwa, narody, partie i granice. Jest tylko tragedia i brak słów... Wśród pól na Mazurach zobaczyłem samotny grób...

grob-wsrod-mazurskich-pol-fot-wchylinski1

         Widok tego pojedynczego grobu w mojej wyobraźni zaczął tworzyć płaszczyzny znaczeń, skojarzeń i symboli... Pojedyncza, jakaś dawna tragedia łączyła się samoistnie z prawie stoma, pojedynczymi tragediami, które w ubiegłą sobotę złożyły się na jedną, wielką tragedię narodową. Symbole się kojarzyły, lecz słowa pozostawały nie odkryte.

grob-wsrod-mazurskich-pol-ii-fot-wchylinski

         I oto, zaraz po powrocie do domu, znalazłem w swojej poczcie mailowej wiersz Szczepana Szotyńskiego, znakomitego artysty, prześwietnego architekta i cudownego człowieka, z którym dzieli mnie wiele, ale łączy jedno ? przyjaźń. Szczepan, nie wiedząc, a może domyślając się, że szukam, przysłał mi brakujące słowa:
PIEŚŃ ODCHODZENIA
Ucichły zaklęte ptaków nocne trele,
Zasnął Bóg i zamarł nad bezpańskim sterem,
Horyzont zanikł, cień skrzydło podwinął,
Siwe Mgły Szeolu na łowy znów płyną ***
Znowu przepłynęły, znów zadrżały chmury.
Ciężkie, przytłaczające, pełne gniewu.
Znów przez życie Śmierć przeszła.
Góry słyszą echo upiornego śpiewu.
Znów szalone płomienie zamiast lamp się palą.
Rozjaśniają wśród wycia ludzkie martwe twarze.
A słońce jak obol kręgiem drży w powietrzu,
Płacąc hurtem za dymy spopielałych marzeń.
Gdzieś za moją wyspą walą się katedry.
Gdzieś za moją wyspą na nieba ekranie,
Pieniądz błyska się i brzęczy.
Kręci się zaklęty. I błyska, i brzęczy, i kreci się nim stanie.
Tam niedaleko pieniądz brzmi, i czas od nowa śpiewa krwawą pieśń.
Odmierza każdą z ludzkich chwil.
Gdzieś niedaleko, blisko gdzieś.
Wiem, trzeba przeżyć każdą chwilę,
Choćby wstawała niczym zmora.
Mgła już za chwilę wzrośnie w siłę.
I umrze to co było wczoraj.
Z uporem wraca martwy brzęk.
Przyjdzie zapłacić za okruchy marzeń.
Ta chwila gdzieś obok, we mnie drżący lęk.
Prawda to czy miraż?.
Kto zmierzy jej miarę?
A tu słowo iskrzy rozsypanym szkłem,
Coraz prędzej, prędzej, kruche myśli kruszy.
Być może Mgła jest tą która jest. ?
Mimo to zamykam oczy, usta, uszy.
Jakże boli jak boli "został martwy gest"


PS W trzy dni po opublikowaniu powyższego wpisu, dostałem od Wojtka Fułka, wiceprezydenta Sopotu przesyłkę z plakatem Jacka Staniszewskiego 

 plakat-katyn

          Wojtek napisał: Waldek Jeśli chcesz, możesz ten plakat zawiesić na swojej stronie. To nasza wspólna akcja z autorem plakatu - Jackiem Staniszewskim. Jacek to sopocki artysta, grafik, muzyk, wykładowca na ASP i mój przyjaciel. Zrobił ten plakat w jedną noc w odruchu serca. Plakat wydrukował Urząd Miasta w Sopocie. Ten plakat spina bolesną klamrą tragiczne wydarzenia sprzed 70 lat w Katyniu ze świeżą raną dramatu, który połączył Polaków i wielu ludzi na całym świecie w poczuciu żałoby, straty, współczucia dla ofiar tragedii i nich rodzin oraz zwykłej ludzkiej solidarności. Pomysł Jacka Staniszewskiego jest formą pamięci o tych wydarzeniach i hołdem wobec poległych. Wojtek Dzięki Wojtku za pamięć. NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 3

Krzysztof

2010-04-13 20:26:03
Trudno zebrać myśli, gdy świat przewraca się do góry nogami. Szczepan uwalnia myśli pisząc te słowa.
Krzysztof

Zosia

2010-04-13 21:29:51
Mazury bywają cudne na ukojenie. Krajobraz krzyżem znaczony. Na wzgórzu z widokiem na bliskich i wędrowca co bliski na tej ziemi bywa...jak każdy.

donar

2010-04-18 13:21:50
Bardzo dobry plakat.
Gratulejszyn dla twórcy.
Chylę również czoła przed Szczepanem.Trafnie napisał Krzysztof,że Szczepan uwalnia myśli pisząc te słowa.

donar

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)