22 czerwca, 2010

Jazz leśnych ludzieńków

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 17:28
Emocje związane z wyborami na chwilę opadły, co pozwoliło mi przypomnieć sobie, że niedawno, bo 12 czerwca, byłem na bardzo sympatycznym koncercie. Jest takie miejsce w Gdańsku-Wrzeszczu, które często, jako dzieciak nie mający jeszcze większego pojęcia o niczym, odwiedzałem na nogach, rowerze, czy nartach. Mieszkałem niedaleko, przy Grunwaldzkiej, więc w czasie licznych wypadów do pobliskiego lasu zachodziłem w dolinę nie wiedząc, jaką tajemnicę kryje. Historia tego miejsca zaczęła się w 1911 r. W tym właśnie roku, dwa lata po wybudowaniu Opery Leśnej w Sopocie, otwarto w Gaju Gutenberga, bo tak nazwano kawałek przywrzeszczańskiego lasu, Teatr Leśny. Wybrano do tego celu zaciszne miejsce, tuż obok ulicy o pięknej nazwie - Jaśkowa Dolina. Walory teatr w Gaju miał niezwykłe. Położeniem i rozmiarami prawie dorównywał Operze Leśnej w Sopocie, górował jednak nad nią wspaniałą naturalną akustyką i nieskażonym leśnym autentyzmem. teatr-lesny-we-wrzeszczu-na-poczatku-wieku Po wojnie o tym niezwykłym miejscu w dolinie zapomniano. Aż pod koniec lat dziewięćdziesiątych udało się grupie upartych wrzeszczan spowodować odbudowę tego, wyjątkowo uroczego, leśnego przybytku kultury. Wykarczowano krzewy, wyrównano tarasy ziemne, które były naturalnymi scenami i na powrót, na przeciwległym wzgórzu ustawiano ławki. Od początku w działaniu tym uczestniczyła niezwykła w swej urodzie, energii i pomysłach - Kasia Burakowska, którą poznałem dawno temu, gdy była jeszcze studentką mocno angażującą się w tzw. akademicki ruch kulturalny. Teraz Kasia jest pomysłodawcą i szefem bardzo aktywnego Artystycznego Klubu Winda, który gospodarzy w Teatrze Leśnym, przygotowując każdego roku, od wiosny do jesieni, atrakcyjne koncerty i imprezy plenerowe. Właśnie Kasia zaprosiła mnie miesiąc temu do Wrzeszcza na czerwcowy, leśny popis swoich podopiecznych. A było tak: Kasia dwa lata temu wpadła na pomysł uczczenia okrągłego jubileuszu osiemdziesięciolecia Jerzego Dudusia Matuszkiewicza, jazzowego muzyka, saksofonisty, kompozytora muzyki do wielu filmów i seriali; w tym do takich hitów jak: "Stawiam na Tolka Banana", "Kolumbowie", "Czterdziestolatek", "Alternatywy 4", że o "Stawce większej niż życie" nie wspomnę. Moją rolą było napisać tekst o Panu Jerzym do muzyki, którą on skomponował do filmu "Podróż za jeden uśmiech" Z zadania się wywiązałem, lecz coś stanęło na przeszkodzie, bym mógł znaleźć się wśród gości dostojnego jubilata, który na tę szczególną okazję zjechał do Gdańska. Tak też swojego tekstu, który śpiewały dzieci z Windy do sławnej kompozycji, nie usłyszałem. A leciał on tak: Przyjaciel Tolka Banana czyli Duduś Dzisiaj u nas jest od rana Gość ważny co gra jazz Ponoć Tolka zna Banana I Banan zna go też Jeździ wciąż za jeden uśmiech Bo taki bilet ma Wszyscy mówią o nim Duduś Ale kto go zna Kto z was wie kto to jest Duduś Kot to czy może pies Może to jest jarmark cudów I na zły humor lek Ja wam powiem że ten Duduś To jest nasz super gość Jak on zagra swoje du du Przełknąć można ość Ja wam powiem że ten Duduś To jest nasz super man Jak on zagra łubu dubu To się robi jam Na zaproszenie Kasi, w drugą czerwcową sobotę pojechałem do Teatru Leśnego, bo nadarzała się okazja posłuchać piosenki, o której mowa, a którą zaśpiewał przesympatyczny wokalista Konrad Kozłowski. teatr-lesny-czerwiec-2010-konrad-kozlowski Przy Kasinym klubie istnieje coś w rodzaju kółka piosenkarskiego, w którym dzieciaki uczą się śpiewać. Do pomocy mają wybitnych muzyków, a że niektórzy z nich preferują jazz, to... dzieciaki jazzują, że aż miło. Tak też było na ostatnim koncercie, na którym pierwsze skrzypce...przepraszam pierwszy saksofon grał pierwszoligowy jazzman Maciej Sikała. teatr-lesny-czerwiec-2010-na-saksofonie-gra-maciej-sikala Dzieciaki pięknie, przez prawie dwie godziny, śpiewały jazzowe standardy, wśród których znalazła się tylko jedna piosenka z polskim tekstem, właśnie ta o przyjacielu Tolka Banana, czyli o Dudusiu Matuszkiewiczu. Oczywiście byłem zachwycony i bardzo głośno biłem brawo, gdy wraz Kasią (poniżej pierwsza po lewej) wszystkie dzieciaki wyszły kłaniać się na finał. teatr-lesny-czerwiec-2010-final Później w Teatrze zrobiło się jeszcze bardziej przepięknie, bo rozpoczął się recital Krystyny Stańko, wybitnej wokalistki jazzowej, która, wraz z basistą Piotrem Lemańczykiem (nagrywał ze mną "Słowa...") i z fantastycznym wibrafonistą Dominikiem Bukowskim dała cudowny koncert. teatr-lesny-czerwiec-2010-piotr-lemanczyk-krystyna-stanko-dominik-bukowski Słuchałem zauroczony, zastanawiając się jednocześnie, jaką podróż przez życie będzie miał mały Konrad, gdy mu walizka zacznie wypełniać się doświadczeniem. teatr-lesny-czerwiec-2010 Czy starczy mu jeden uśmiech? NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 0

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)