10 paĽdziernika, 2010

Chwile nie do zapomnienia

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 16:16
Są w życiu każdego człowieka chwile, których się nie zapomina. Jakiś czas temu, pod jednym z moich wpisów w "Codziennościach" swój komentarz zamieściła Adrianna Godlewska. Jak się później okazało, komentarz ten nie był tak zupełnie przypadkowy. Prócz zbliżonych poglądów na życie, mamy z Adą także wspólnych przyjaciół, do których zalicza się m.in. znakomity lekarz, artysta i dziennikarz - Marek Prusakowski. Zdarzyło mi się kiedyś, na początku lat osiemdziesiątych, być gościem w domu Adrianny Godlewskiej, do którego zaprosił mnie mistrz Wojciech Młynarski, prywatnie mąż aktorki. Życie lubi robić niespodzianki i zawarta przez internet, na nowo znajomość z Adrianną Godlewską wczoraj miała swój piękny ciąg dalszy. W ramach promocji książki "Życie, kochanie i gotowanie" Ada zawitała do Trójmiasta. Jej pierwsza książka "Jestem, po prostu jestem" narobiła, jak do mnie dotarło, sporo towarzyskiego zamieszania, ale nie miałem okazji jej czytać. Do wczoraj. ksiazki-a-godlewskiej Wczoraj w maleńkiej księgarnio-kawiarence Fikcja we Wrzeszczu odbył się wieczór autorski Adrianny Godlewskiej. wieczor-autorski-ady-godlewskiej-001 Przez to, że w Sopocie tworzą się od dawna cholerne korki, a wczoraj były jeszcze bardziej cholerne, to dotarłem do Fikcji mocno spóźniony. Mimo to udało mi się dostać obie książki i w towarzystwie licznych gości, wśród których byli też Gosia i Marek Prusakowscy, posłuchać czytanych przez Adę fragmentów najnowszego dzieła. Autorka przypomniała też wczoraj o tym, że jest również znakomitą aktorką i piosenkarką. Pięknie zaśpiewała kilka wspaniałych piosenek. Oczywiście, były to literackie "perełki", które wyszły spod pióra Wojciecha Młynarskiego. Takich wieczorów, jak wczorajszy się nie zapomina. Choć książki już miałem, to bałem się, że ulecą mi piosenki. Okazało się, że nie ulecą. Przy książce "Jestem, po prostu jestem" znalazłem płytę. Słuchałem jej przez całą powrotną drogę do domu. Dzięki tym piosenkom nastrój wczorajszego spotkania pewnie wróci do mnie jeszcze nie raz wieczor-autorski-ady-godlewskiej-002 Na koniec wieczoru Ada zaprosiła mnie do Żaka na koncert swojego syna Jasia, który także bawił wczoraj w Gdańsku. Niestety, nie mogłem skorzystać z zaproszenia. Szkoda, bo pomysł "Młynarski plays Młynarski", o którym od wiosny jest głośno, wydaje się wielce interesujący. Tym bardziej ciekawy, że wraz z Janem Młynarskim, który gra na perkusji i śpiewa piosenki swojego taty, występuje też niezwykle utalentowana piosenkarka Gaba Kulka. Liczę na to, że taka okazja się jeszcze powtórzy, choć wiem, że żadne chwile nie będą nigdy powtarzane. Wszystko na świecie trwa tylko raz. Napisałem to kiedyś w piosence "O chwilach", którą skomponowała i śpiewa do dzisiaj Ela Adamiak. Ja tę piosenkę też nagrałem, bo są chwile nie do zapomnienia. Z pewnością nie do zapomnienia będzie dla mnie także wczorajsze spotkanie z Adrianną Godlewską. NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 0

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)