06 grudnia, 2010

W Sopocie wygrała propaganda sukcesu DonaldaTuska

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 02:37
          W Sopocie nie wygrał Karnowski, lecz chłopcy z boiska. Od jakiegoś czasu w "Codziennościach" zajmowałem się wyborami w Sopocie. Wspierałem Wojtka Fułka, który postanowił walczyć o prezydenturę Sopotu. Od początku byłem członkiem honorowym jego komitetu, choć zdawało się prawie wszystkim, że Wojtek stoi na przegranej pozycji. Mało kto trzy miesiące temu, gdy Wojtek zakładał ruch "Kocham Sopot" dawał mu jakiekolwiek szanse w starciu z takim "czołgiem", jakim jawił się, mimo swoich kłopotów, wieloletni prezydent Jacek Karnowski.

wybory-w-sopocie-w-fulek-w-swoim-sztabie

          Gdy w pierwszej turze sopocki "czołg" wypalił bardzo cieńko i Wojtek przegrał różnicą tylko 20 głosów, wydawało się, że dla Wojtka sukces jest na wyciągnięcie ręki. I wtedy na pomoc Karnowskiemu ruszyła machina partyjnej propagandy sukcesu Platformy Obywatelskiej. PO na "odcinek Sopot" rzuciła Sławomira Nowaka, który miał za sobą udaną kampanię prezydenta Komorowskiego. Z poparciem dla Karnowskiego do Sopotu zawitał szef Parlamentu Europejskiego, Jerzy Buzek, który, jak myślę, pojęcia nie miał, kto to Karnowski. Zjechało też pół rządu, a lokalne media, z trójmiejską Gazetą Wyborczą na czele, stawały na głowie, by przy zachowaniu pozorów bezstronności wesprzeć Karnowskiego. Byli przed druga turą w Sopocie niemal wszyscy ważni i robili głośną klakę Karnowskiemu. Aż dziwne, że z protekcją nie wpadł prezydent Barak Obama i papież Benedykt XVI, bo prezydent Rosji przyjechał do Polski, ale do Sopotu się spóźnił.

wybory-w-sopocie-021

          Wreszcie odezwał się sam premier. Niby nie chciał, ale pewnie musiał, więc wrócił do sopockiej PO i otwarcie wsparł tego, który był, nie tak dawno przecież, bohaterem jego wykładu na temat moralności i niemoralności w polityce. Powiało zakłamaniem, obłudą i fałszem. Wojtek kończąc swoją kampanię zastanawiał się nad tym, cóż takiego cennego jest w stanowisku prezydenta Sopotu, jaka tkwi w nim tajemnica, że Platforma przeciw niemu, Wojtkowi Fułkowi, człowiekowi, który nie chce by miastem rządziła polityka, a zwykły gospodarz, który nijakiego poparcia z żadnej strony nie miał, a liczyć mógł tylko na mieszkańców, wystawiła najcięższe działa z szyderstwem łącznie. Wszak premier w jednym z wywiadów powiedział, że Fułek nie może kierować Sopotem, bo jest "... takim trochę poetą, a nie managerem..." Zapomniał Tusk, że jako premier rządzi krajem będąc "takim trochę" magistrem historii. Ot, logika i polityka. Po prostu wstyd.

wybory-w-sopocie-wojtek-fulek

          Teraz, gdy piszę te słowa jest już pewne, że sopocianie zawierzyli propagandzie Platformy Obywatelskiej i mimo, że Jacek Karnowski ma nadal zarzuty prokuratorskie, wybrali go na prezydenta miasta.
          W moim innym ukochanym mieście, w Olsztynie podobna sytuacja nie przeszła. Wyniki demokratycznych wyborów trzeba uszanować, ale przykro było słuchać, gdy zaraz po ogłoszeniu wyników w TVN 24 wielce "zadowolony" z siebie, na tle jakiegoś baru, w jakiejś knajpie Sławomir Nowak tłumaczył całej Polsce, że wygrana Fułka oznaczałaby rządy PiSu w Sopocie. Trzeba być do cna kiepskim szklarzem, by taki kit wciskać ludziom, którzy myślą.
Fułek startował jako bezpartyjny i przez cały czas podkreślał, że w "Kocham Sopot" nie ma miejsca na politykę, jest za to miejsce na działanie na rzecz miasta. PiS w Sopocie zdobył tylko cztery mandaty i rządzić w żaden sposób by nie mógł, ale Nowak chyba od Kurskiego brał lekcje, wierzy, że ciemny lud to kupi.

wybory-w-sopocie-wojtek-konczy-kampanie

          Życie toczy się dalej. Karnowski po 20 latach rządów w Sopocie wygrał w drugiej turze z Wojtkiem Fułkiem ledwie o 2.8 procent, co sie przekłada na kilkaset głosów. Czy to jest sukces dla tak niezwykłego, jak go określają koledzy z boiska, menago? Takim też niezwykłym zarządcą przedstawiał go premier, gdy mówił, że nie zagłosuje na Karnowskiego. Szkoda, że wczoraj nie pokazał do kamer swojej kartki wyborczej. Nie mógł? Raczej nie chciał. Liczy się wynik i ten ledwo, ledwo, ale PO zrobiła.
Szkoda, że zabrakło klasy i przyzwoitości w tym meczu. Co będzie, gdy się okaże, że PO wykiwała własnych wyborców?
Ruch "Kocham Sopot", do którego w trzy miesiące zapisało się ponad tysiąc osób, co jest ewenementem na skalę krajowej samorzadności, przekształci się teraz w Stowarzyszenie i będzie działać dalej. Siedmiu radnych, którzy z "Kocham Sopot" weszli do Rady Miasta z pewnością interesów tego miasta dopilnuje. Ja nadal będę wspierał Wojtka w jego pasjach i uczuciach do Sopotu, i na pewno już nigdy nie będę głosował na Platformę Obywatelską. Przy stosowaniu takich standardów w polityce wróżę Platformie jak najgorzej. Trochę żal, bo w porównaniu z partią Kaczyńskiego ludzie tuskowi wyglądali na normalnych.
         Janusz Palikot jeżeli kpi to kpi, a nie udaje, że zbawia naród, czy o drogę pyta. Dzięki tej szczerości z pewnością jest o niebo lepszy od hipokrytów z boiska. W odróżnieniu od Platformy ma też jasny cel i program. Nie gada, jak Platforma, że życzy nam wszystkiego najlepszego, jakbyśmy codziennie mieli imieniny, a po cichu zastanawia się kto i kiedy zapłaci za prezenty. PS. O Wojtku Fułku, Sopocie i wyborach pisałem w: -Rozumna miłość, czyli Wojtek na prezydenta Sopotu -I bądź tu mądry... -Czy dobre musi być wrogiem lepszego? -Prapremiera piosenki \"Pięknie w Sopocie\" -Noc Szakala -Smak w Sopocie -Kto podkręcił Wąsa -Żegnaj obłudo NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 3

TTZ

2010-12-06 04:12:05
Tak jest!Juz dawno mialam to napisac!Tylko BRACTWO RYCERSKIE PALIKOTA!Stworzyl juz Przyjazne Panstwo wiec teraz czas,aby je unowoczesnil.

Maciej

2010-12-06 21:44:45
Mam wrażenie, że te brakujące, niecałe 3%, które były do wygrania, załatwił Wojtkowi Fułkowi jego braciszek. Wiadomość o tym, że domeldował w swoim domu 10 krewnych poszła w samej końcówce kampanii i to był oczywisty prezent dla Karnosia. Cóż za brak wyobraźni. Nawet szlachetne intencje pomocy bratu nie tłumaczą takiej głupoty. Szkoda, bo też kibicowałem Panu Fułkowi.

waldek

2010-12-06 22:16:02
Polecam: http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Pol-Sopotu-kocha-Fulka-n43864.html

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)