01 maja, 2011

Zbieranie miejsc

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 12:44
Coś się dzieje z człowiekiem, gdy obudzi się w nim sentyment do miejsc. Coś dziwnego, ale miłego. Pisząc swoją opowieść "Widłąg" zahaczyłem w pamięci o miejscowość - teraz to już dzielnicę Gdańska - Sobieszewo. Jeszcze przed wojną to miejsce na wyspie, między ujściami Wisły do morza, zwało się Bohnsack i tak miejscowość tę nazywał mój ojciec, który w Gdańsku bywał jeszcze w czasie wojny. Bohnsack był "portem" docelowym żeglarskich eskapad naszej rodziny. Odkąd pamiętam pływaliśmy tam naszą żaglówką z Gdańska w każdą pogodną niedzielę, od maja do października. W latach sześćdziesiątych przy brzegu Martwej Wisły stały jeszcze resztki pomostu, do którego przez setki lat przybijały statki z Gdańska.

sobieszewo-przystan-1961r

Kilka dni temu odwiedziłem to miejsce i wygląda ono teraz tak:

martwa-wisla-w-sobieszewie-i-tym-miejscu-stal-pomost

A odwiedziłem je dlatego, że w na stronie www.wolneforumgdansk.pl złowiłem dwa zdjęcia związane z miejscem, które na zawsze kojarzyć mi się będzie z czerwoną oranżadą w kapslowanej po staremu butelce. Kupował mi ją ojciec w sobieszowskiej restauracji stojącej nieopodal pomostu na Wiśle i miejsca, do którego przybijał prom utrzymujący kontakt wyspy ze stałym lądem. Kiedyś restauracja ta była gościńcem, reklamującym się w gdańskich gazetach w następujący sposób:

sobieszewo-gasthaus1

W swoich archiwach znalazłem zdjęcie mego ojca ( pierwszy z prawej), gdy wychodzi wraz ze swoimi kuzynami ( w środku Rysiek Wikland) w 1958 roku właśnie z tego gościńca, a właściwie z tej restauracji, bo po hotelu już wtedy śladu nie było.

sobieszewo-resturacja-ok1958r

Jak wspomniałem, kilka dni temu, goniony sentymentem, zrobiłem sobie wycieczkę do Sobieszewa. Gasthaus, który po wojnie gasił moje pragnienie słodką oranżadą teraz wygląda tak:

sobieszewo-kwiecien-2011

- Trochę żal starych czasów- pomyślałem wracając do domu. - Żal i co zrobisz - zapytało życie. - Nic, ale dobrze, że chociaż miejsca i wspomnienia mogę zbierać - odpowiedziałem, powoli starzejąc się dalej. NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 0

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)