18 czerwca, 2011

Przydasie

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 16:30
          Z wiosną zarządziliśmy w domu generalne porządki. Dom duży, to i porządki duże. Duże, żmudne i uciążliwe. Przenosimy więc z miejsca na miejsce meble, kartony i dziesiątki niepotrzebnych rzeczy, w które przez lata obrośliśmy. Przesuwamy z pokoju do pokoju książki, szpargały i inne "przydasie", których znaczenia i wartości już dawno nie pamiętamy, ale przez lata się o nie potykaliśmy. Przy okazji tych porządków odkrywamy rzeczy, sprawy i tematy, które może nie są już dziś istotne, ale wzruszają, bo dzięki nim jesteśmy... jacy jesteśmy.
Nie do opisania są te wszystkie uczucia, które pojawiają się, gdy z jakiegoś zakamarka, czy ze sterty niby nieważnych bibelotów wyciągamy jakiś list, jakąś skrzyneczkę z pierdołami, jakąś muszelkę znalezioną przez Radka w Nanibii, czy stare zdjęcie, o którym dawno zapomnieliśmy. Wyciągamy, a to wyciągnięte zaczyna do nas gadać i opowiada nam dawno zapomnianą historię. Tak się stało, gdy ze stosu papierzysk wypadł mi niezdarnie złożony, stary plakat. Z ciekawości rozłożyłem go na podłodze:

plakat

          Nie wiem kiedy ten plakat został wydrukowany i Asia też tego nie pamięta. W grę wchodzą lata 1975-78. Pewne jest to, że tytuł "17,15" wyprzedził sławną porę rozpoczynania kiedyś Teleexpressu, który powstał w TVP dopiero w 1986 roku. Rzut oka wystarczył, bym przypomniał sobie o Marcinie Jacobsonie, sławnym menago wielu gwiazd estrady i o Piotrze Kuklińskim, dzisiaj zacnym lekarzu, a wtedy i dzisiaj bracie sławnej aktorki Ewy Kuklińskiej. Miło było zobaczyć na plakacie nazwisko Franciszka Walickiego, który prócz tego, że jest ojcem rocka w Polsce, jest także pomysłodawcą i założycielem pierwszej w Polsce dyskoteki. Mieściła się ona w sopockim Grand Hotelu i działała od 1973 roku jako "Muzykorama". I pewne jest też to, że opisana na plakacie impreza miała miejsce zanim się z Asią ożeniłem. Asia będąc panną nosiła nazwisko Bańburska i z wielkim upodobaniem prowadziła dyskoteki, zarabiając w ten sposób na swoje życie i studia. Śmieszne w tej całej historii jest dla mnie to, że choć wywodziłem się z tego samego, żakowskiego środowiska, zupełnie nie wiedziałem, że moja przyszła żona z pasji i z zawodu, bo po wygraniu ogólnopolskiego konkursu w Warszawie uzyskała też ministerialne weryfikacje, jest DJem. Dla mnie Dijeje, to zawsze byli faceci, a  tu baba. I to jaka!!!

asia-dj

          Tego wszystkiego dowiedziałem się właściwie po ślubie, a przypomniałem sobie z wielkim sentymentem teraz, gdy w stosie zdjęć i papierów znalazłem to, co powyżej pokazałem. Oczywiście odłożyłem znalezione "skarby" do kartonu z napisem - Przydasie, bo przyda się, gdy za kilka lat znowu zaczniemy robić wielkie porządki. NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 11

Marek

2011-06-19 11:20:32
A Wiesiek Stankiewicz prowadzi dziś szkołę gry na klawiszach...

donar

2011-06-19 19:54:54
A ja chciałem Was wszystkich Chylińskich gorąco pozdrowić i powiedzieć Ci ,że bardzo lubię tu zaglądać.Takie jakieś ukojenie daje mi lektura Twoich codzienności. Nie zawsze komentuję, ale popływać wzrokiem po linijkach lubię.
Ale "szprycha" z tym mikrofonem!

kaczor donar

Waldemar Chyliński

2011-06-19 21:23:50
Do Donara
Zawsze z przyjemnością czytam takie słowa. Dzięki! Pływaj spokojnie i... tylko nie spływaj:).

Waldemar Chyliński

2011-06-19 21:25:29
Do Marka
A Roger Gregorowicz jest, jak twierdzi Asia, zacnym i poważnym obywatelem:). Pozdrawiam.

Agatka

2011-06-21 23:27:37
Jak to dobrze Waldku, że masz w domu tyle "przydasiów".
Bardzo fajnie, że się nimi z nami dzielisz.
Przypominają się tak stare czasy, że aż trudno uwierzyć, że to wszystko było naprawdę.
Pozdrawiamy pięknie.

Szczepan

2011-06-22 08:07:35
Witaj
Ten plakat czy stare zdjęcia to jest pamiętałka. Przydasie, jak wiem z autopsji to sznurki, muszelki, miseczki czy dziurawe rękawiczki.
A ta laska na zdjęciu to zaiste ... no no

Szczepan

2011-06-22 08:08:59
Błąd - to nie autopsja. To Małgopsja - bo to u nas Małgorzata chomikuje...

Waldemar Chyliński

2011-06-22 08:14:32
Do Agatki
Dzielenie się też jest formą istnienia. Serdeczności

Waldemar Chyliński

2011-06-22 08:18:35
Do Szczepana
U nas "pamiątałki" są częścią przydasi. Są śrubkami i sznurkami pamięci. Dla Małgopsji szacunek i uściski.

Roger Gregorowicz

2011-08-26 17:53:43
Asiu,
przez przypadek odkrylem te strone i ucieszylem sie ogromnie czytajac Twoje stwierdzenia, ze jestem powaznym i zacnym obywatelem!!! No coz mozna to i tak nazwac. Boze jak te lata leca... Bylismy pionierami ruchu dyskotekowego w kraju. Mamy wspaniale wspomnienia. Dzis moi synowie nagrywaja taka muzyke, ktora wtedy gralibysmy w naszych klubach z wielkim namaszczeniem. Sciskam Was wszystkich serdecznie! Pielegnujcie te strone. Milo sie wspomina .

Buzka
Roger

Waldemar Chyliński

2011-08-26 19:44:03
Do Regera
Pięknie dziękujemy za odnalezienie się, odezwanie i komentarz. Oczywiście postaramy się chronić pamięć najlepiej jak umiemy. Asia serdecznie Cię prosi o jakiś kontakt np. numer telefonu. Możesz z nami korespondować pod adresem: chylwald@o2.pl Gratulujemy muzykalnych synów. Serdeczności.

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)