09 lipca, 2011

Gdzie ta keja

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 16:16
Fajnie wieczór wczoraj spędziłem... Bycie jurorem dla mnie to nie pierwszyzna. Jednak po raz pierwszy miałem okazję jurorować na festiwalu szantowym. Po raz dwunasty odbywał się on w Gdańsku, jako Szanty pod Żurawiem. Festiwal ten towarzyszy zlotowi żaglowców Baltic Sail, który od piętnastu lat króluje latem na gdańskiej Motławie.

szanty-pod-zurawiem-gdansk-8-07-2011r

Dzięki ojcu żeglarstwo mam we krwi, ale szanta jakoś mnie dotąd omijała. Oczywiście znałem kilka żeglarskich evergreenów, które w ostatnich latach wbijał mi do głowy przyjaciel mój i kapitan jachtowy - Leszek Szczechula, lecz aż do wczoraj, z ruchem szantowym jakoś nie było mi po drodze. Wczoraj nastąpił w mej niezmienności przełom. Na zaproszenie Michała Juszczakiewicza - aktora, reżysera i organizatora szantowego festiwalu (na zdjęciu poniżej Michał z żoną)...

szanty-pod-zurawiem-gdansk-8-07-2011r-michal-juszczakiewicz-z-zona fot.W.Chylinski

... którego znałem dotąd z programu "Od przedszkola do Opola", zasiadłem w jury gdańskiego festiwalu, w towarzystwie nieocenionej Dusi Staroniewicz i... Jurka Porębskiego. O ile Dusię znam już całe wieki, o tyle Jurka widziałem wczoraj pierwszy raz. Jurek jest autorem najsławniejszego w polskim światku żeglarskim muzycznego pytania - Gdzie ta keja? "Cztery piwka" czy "Portowa tawerna", to inne jego piosenki z wierzchołka szantowych list przebojów.

szanty-pod-zurawiem-gdansk-8-07-2011r-jerzy-porebski

Jerzy, będąc doktorem oceanografii życie spędził na morzu wśród żeglarzy i rybaków. Nie bardzo mogąc na jachtach i kutrach grać ulubiony jazz, zajął się pisaniem i komponowaniem piosenek żeglarskich. Robił to tak udanie, że siedząc obok niego na Targu Rybnym w Gdańsku, dzięki rzeszom fanów żeglarskiej nuty, przez cały wczorajszy wieczór utwierdzałem się w świadomości, iż siedzę obok legendy, podwaliny i kamienia węgielnego polskiej szanty i piosenki żeglarskiej. I zapewniam, że mimo tej sławy i nimbu niezwykłości, jakim otacza Jurka środowisko, jest Jerzy uroczym i skromnym kompanem, duszą towarzystwa i przyjacielem ludzi. Dobrze nam się razem słuchało kolejnych artystów startujących w konkursie, których zapowiadał sławny Zejman, czyli Mirek Kowalewski zwany "Kovalem". Grały m.in. takie zespoły jak: Betty Blue, Formacja Klang, Morże Być, Orkiestra Samanta, Wikingowie, Własny Port, Za horyzontem oraz Znienacka Project. Wystąpił też Waldemar Mieczkowski - wieloletni kapitan Zawiszy Czarnego...

szanty-pod-zurawiem-gdansk-8-07-2011r-waldek-mieczkowski

...i znany satyryk Marek Majewski, który swą karierę na scenie zaczynał razem ze mną na Bazunach, Yapach i Giełdach...

szanty-pod-zurawiem-gdansk-8-07-2011r-marek-majewski

Blisko północy ustaliliśmy werdykt. Zasłużonych zwycięzców było wielu, a jednym z głównych laureatów został zespół Morże Być, który zaśpiewał dwie cudnej urody piosenki. Jedna z nich, piosenka pt. "Solina", może stać się przebojem nie tylko w żeglarskim światku.

szanty-pod-zurawiem-gdansk-8-07-2011r-zespol-morze-byc

Do domu wróciłem po północy. Przywiozłem ze sobą prezent od Jurka Porębskiego, jego najnowszą płytę nagraną z krakowskim, jazzowym ansamblem Old Metropolitan Band pt. "Stary Port - Nowy Orlean / Szanty - Jazz". Przed snem zacząłem sobie układać w głowie tekst mojej pierwszej szanty, ale i tak zasnąłem z pytaniem na ustach - Gdzie ta keja? PS dopisane 15 lipca Tym, którzy się dziwią, jak facet, który do tej pory z szantami nie miał nic wspólnego zasiadł w jury szantowego festiwalu wyjaśniam, że organizator postawił w moim przypadku na inne doświadczenie, niż to związane węzłem ratowniczym z szantami. Podczas prac jury baczyłem na cumy, jakie wiążą piosenkę żeglarską z piosenką ogólną, czyli piosenką jako taką:). Nie bez znaczenia był też mój stopień żeglarski - sternik jachtowy i rodzinne, żeglarskie wychowanie. NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 3

Agatka

2011-07-12 22:55:27
No to miałeś wspaniały dzień w doborowym towarzystwie :)
Życzymy ci Waldku dużo, dużo takich dni.
Pozdrawiamy
Jacek i Agatka

Mary

2011-07-12 23:02:01
Dziękuję za tę jazzową "Keję". Takiej jej jeszcze nie słyszałam.
Mary

szczepan

2011-07-16 07:50:27
Pięknie zacumowałeś waszeci z tym peesem
Szczepan

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)