01 listopada, 2011

Melancholia nagrobna

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 16:27

Jesień, cmentarz, chłodno - to się nie może dobrze kojarzyć. Nic dziwnego, że w takich dniach, gdy wspomnienia są o wiele bardziej wyraźne niż plany na przyszłość, człowiek wpada w depresję i tylko jedno życzenie ma w głowie - żeby się jeszcze jakoś pobujać i żeby od tego bujania nie zrobiło się niedobrze. "Codzienności" zacząłem prowadzić przed pięciu laty. Gdzieś przeczytałem, że chęć do pisania bloga i aktywnego prowadzenia strony w internecie przechodzi wielu autorom na ogół po paru miesiącach, a najpóźniej po trzech latach. Jak widać mnie wciąż nie przeszło. Pierwszy wpis, który na wskutek zawirowań na serwerach gdzieś się ulotnił, dotyczył mojej wizyty na cmentarzu w Gdańsku w przeddzień Wszystkich Świętych. Dzisiaj, tak jak przed pięciu laty, odwiedziłem grób mojego Taty.

klemens-chylinski

Jak co roku zapaliłem znicz i na chwilę zapadłem się w sobie. Porwane sceny, jakieś obrazy i całe historie, które przeżyłem razem z ojcem, przewijały się jak stare filmy w kinie pamięci. Z tej podróży w czasie wytrąciła mnie wizyta kuzyna, który wraz ze swoją rodziną przyszedł wujkowi zapalić świeczkę. Postaliśmy jakiś czas w milczeniu, powspominaliśmy i po utwierdzeniu się, że wciąż żyjemy, rozeszliśmy się w swoje strony, prawie jak obcy. Może spotkamy się znowu za rok. W drodze powrotnej do domu myślami wciąż byłem w przeszłości. Jadąc w kierunku Gdyni wspominałem bliskich przyjaciół, którzy od dawna nie żyją i tych, z którymi dopiero co rozmawiałem, którzy ledwo co odeszli. W 2010 roku zmarł Marek Solowy Ferdek, który odchodząc zakończył żywą historię zespołu BABA z Wrocławia. Zespół BABA, którego nazwę tłumaczyło się jako Bezmiar Atrakcji Bez Ambicji, bądź Byli Alkoholicy Byłym Abstynentom, to trio założone przez Jacka Zwoźniaka. BABA w swoim czasie odniosła ogromny sukces, a w środowisku studenckim była prawdziwym objawieniem. Marek w pochodzie na zdjęciu idzie w środku. Z prawej Marka strony widać Jacka Zwoźniaka, a z lewej Kubę Wencla. Proszę zwrócić uwagę na gustowne garniturki chłopaków. Owe wdzianka, rodem z MHD, to mistyczny znak jedności z zespołem The Beatles, który był dla nich największym autorytetem i wzorcem, a John Lennon idolem.

jacek-zwozniak-marek-solowy-ferdek-kuba-wencel-zespol-baba-na-manifestacji

W marcu tego roku zmarła bardzo bliska mi ostatnimi laty Lucyna Legut - aktorka, pisarka i malarka, którą nie raz w Codziennościach opisywałem. Kochana Lucha zmarła tak, jakby chciała zrobić przyjaciołom kolejny kawał. Jej pogrzeb był najpogodniejszym pogrzebem, jaki w życiu widziałem, również dzięki testamentowi, który odczytał Igor Michalski. W moim domu Lucyna Legut wciąż żyje i żyć będzie dopóki na ścianach wisieć będą jej obrazy, a na pólkach będą stały jej książki.

malarz-i-jego-dzielo-lucyna-legut

Na początku sierpnia tego roku, wraz z tłumem znajomych pożegnałem na zawsze Zbyszka Rojka - muzyka, kompozytora i przyjaciela, z którym podobnie jak z Jackiem Zwoźniakiem, czy Andrzejem Swacyną byłem związany niezwykle mocnym węzłem wspólnej młodości. Ta nasza młodość i to wszystko, co się potem zdarzyło, było jedną, wielką przygodą z muzyką i piosenką. Zbyszka śmierć była dla wszystkich tym boleśniejsza, że przyszła niespodziewanie szybko i bezwzględnie. Pomyśleć, że miesiąc wcześniej zrobiłem Zbyszkowi jedno z ostatnich jego zdjęć.

zyszek-rojek-czerwiec-2011

Wróciłem do domu i usiadłem przy komputerze. Otworzyłem kilka stron - wszędzie jesień. Melancholia nagrobna usiadła obok i się zasępiła, smutno. Kilka dni temu Teresa Drozda poprosiła mnie o napisanie i nagranie kilku słów o Jacku Zwoźniaku. Te kilka słów można już teraz przeczytać na stronie Strefa Piosenki, a nagranie być może będzie można usłyszeć, wraz z piosenką "Córka poety", dzisiaj w programie III Polskiego Radia o godz. 23.05 w audycji Janusza Deblessema "Gitarą i Piórem". Serdecznie zapraszam.

PS ( dopisane 4 listopada 2011r) W audycji "Gitarą i Piórem" wraz z piosenką Jacka "Córka poety" można było usłyszeć także moje utwory: "Piosenkę wariata" w wykonaniu zespołu Kaczki z Nowej Paczki i "Co się stało" w wykonaniu zespołu Wolny Przedział. Moje wspomnienie o Jacku, które w tej audycji zaistniało, teraz można odsłuchać klikając tutaj Dzięki Teresko.

NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 3

Agatka

2011-11-03 07:30:01
Dziękuję Waldku za wpis. Ciekawy i nostalgiczny.
Pozdrawiamy serdecznie
Agatka i Jacek

donar

2011-11-03 14:40:25
Przyłączam się do podziękowań, do oceny i do pozdrowień.

donar

Lena Dziadkiewicz

2011-11-05 17:48:53
Jeśli chodzi o pisanie pamiętnika, to ja zaczęłam pisać w 1976 roku, kiedy urodziła się nasza pierwsza córka, Bianka, a skończyłam w 1993 roku, kiedy Bianka ukończyła 17 lat, a najmłodszy, Radek miał 5 lat. Teraz przepisuję ten pamiętnik na komputerze, bo zeszyty już sie rozpadają. Jest to dla mnie zarazem cudowna lektura, bo wielu zdarzeń nie pamiętam i wspominam wielu opisanych przeze mnie ludzi, których już nie ma wśród nas.

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)