17 marca, 2012

Mola dwa... tajemnica

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 16:01

          Najsłynniejszym molem w Polsce jest oczywiście molo w Sopocie. Drugim w rankingu popularności jest, równie stare i równie piękne molo w Orłowie. Poniżej przedstawiam starą widokówkę Orłowa z pierwszym molem, jakie tu zbudowano. Za tamtych czasów Orłowo nazywało się Adlerhorst, co na język polski tłumaczyć można jako Gniazdo Orła, bądź odwrotnie - Orle Gniazdo. Tym, którzy chcieliby z tej nazwy wysnuć jakieś wnioski o podłożu patriotycznym typu:"...Nie rzucim ziemi skąd nasz ród..." od razu wyjaśniam, że nazwa wzięła się od nazwiska osiadłego tu rybaka Johanna Adlera, który tuż przy brzegu morza założył karczmę.

zoppotadlershorst-strandbild-ok-19201

          Nie da się jednak zaprzeczyć, że pobliska posiadłość Kolibki, której Orłowo było częścią, przez całe wieki należała do polskich rodów szlacheckich m.in. Wejherów, Radziwiłłów, Ostromeckich, Sobieskich i Przebendowskich. Właścicielem kolibskiego majątku po śmierci króla Sobieskiego stała się królowa Marysieńka. Stąd też dzisiejsza nazwa promenady, która wysokim brzegiem morza od Kolibek prowadzi do mola w Orłowie - Promenada Królowej Marysieńki. Z racji zamieszkania dość często widuję orłowskie molo i wydawało mi się, że niczym już mnie ono zaskoczyć nie może, a jednak....

orlowo-2012-r-fot-w-chylinski

          W opowieściach, przekazach i na pocztówkach orłowskie molo zawsze występuje w liczbie pojedynczej. Gdy więc, na którymś z portali odkryłem inny, choć dobrze znany mi widok, zdziwienie było co najmniej tak duże, jak gdańska zatoka.

dwa-mola-w-orlowie

          Początkowo myślałem, że to może jakiś techniczny błąd na fotografii, bądź krajobraz z zupełnie innej bajki, podobny do orłowskiego, ale znalazłem drugi widoczek.

orlowo-dwa-mola

          Był więc czas między pierwszą, a drugą wojną światową, gdy w Orłowie były mola dwa. Ot tajemnica... Zagadka? Tak, ale dość szybko rozwiązana. Dzięki portalowi Wolne Forum Gdańsk dowiedziałem się, że "...z tymi molami to było tak, że w 1928 przedłużono stare molo a w 1934 wybudowano nowe..." i że "...zbudowano nowe molo przy użyciu materiałów z rozbiórki gdyńskiego mola, a nie pirsu portu tymczasowego. Nowe molo u wylotu obecnej ul. Orłowskiej wybudowała kompania szkolna baonu mostowego z Modlina latem 1934 r...." I po tajemnicy. Szkoda, bo tajemnica, to chyba najlepsza przyprawa dla naszej zwykłej, często szarej i nijakiej strawy. Choć brak wiedzy rodzi demony i zakreśla granice głupoty, to jednak niewiadoma bywa też przyjemnym dopełnieniem niezwykłości. Niezwykłość zaś jest przyjemnym określeniem stanu, w jakim lubi przebywać nasza dusza. Czyż nie?

NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 2

Ederek

2012-03-17 17:39:10
I tu, drogi przyjacielu, wyjaśnia się być może, inny sekret. Dlaczego Grupa BOOM, nie związana jakby niczym z 3M, śpiewała ni stąd ni z owąd "Kantatę o miłości do Gdyni"? Otóż moja mama urodziła się i mieszkała z rodzicami do wybuchu wojny w Twierdzy Modlin. Molo, o którym piszesz, prawdopodobne jest, zbudował mój dziadek, podoficer WP w tym garnizonie. Nigdy Go nie poznałem. Zamordowany w Oświęcimiu. D.

Wrocek

2013-09-17 14:11:27
Fantastyczna opowieść - szkoda wielka, że nie ma fotografii z budowy tegoz mola...

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)