25 sierpnia, 2012

Łelka - Patelka

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 10:19
          Wczoraj wieczorem, zupełnie przypadkowo, natknąłem się w internecie na transmisję koncertu Elżbiety Adamiak. Koncert odbywał się w górach, w ramach Muzycznej Zohyliny, na Głodówce. Ela, z nowym, bardzo młodym zespołem śpiewała pięknie i tak też wyglądała. Koncert Eli Adamiak fot. Kornel O.Dobrze jest, gdy człowiek daje się nieść nurtom, porywom i szkwałom młodości, choćby ta młodość była trochę pożyczona. Dobrze jest, gdy twojemu, może nawet trochę zużytemu czasowi przeszłemu, młodość innych nie pozwala przeminąć. Ważne, że człek, dzięki cudzym problemom i swojej niepamięci, nadal frunie wysoko, przestrzennie i pięknie dla wszystkich, nie dbając o czas.


          Choć Ela podczas wczorajszego koncertu w Tatrach kilka razy wspominała coś o swoich latach, to chyba więcej było w tym kokieterii niż żalu. Mnie się jednak kilka westchnień wyrwało.
         
          Ela Adamiak w moich wspomnieniach zajmuje szczególne miejsce. Wiele pięknych chwil i wzruszeń zawdzięczam tej pierwszej damie piosenki poetyckiej. Nic dziwnego przeto, że koncert Eli, który oglądałem siedząc nad morzem, setki kilometrów od wydarzenia, prócz wzruszeń obudził też wspomnienia. od lewej Dorota Woźniakowska i Ela Adamiak

          Poznałem Elę w 1975 roku w Łodzi na Yapie, na którą zaprosił mnie człowiek o duszy przecudnej urody, acz trudnym charakterze - Wojtek Hempel. To on podszedł do mnie podczas występu Eli, która grając na gitarze śpiewała w duecie z Dorotą Woźniakowską piosenkę "Jesienna zaduma". I dokładnie w tym momencie, który widać na zdjęciu obok, powiedział - Chciałbym żebyś poznał Elę, bo ona tekstów nie ma... 
Potem między mną i Elą nastąpiła wymiana listów, uprzejmości i... tekstów, które specjalnie dla niej pisałem. W nagrodę dostałem od Eli zdjęcie....

Ela Adamiak 1976

... z dedykacją.
.
dedykacja od Eli Adamiak 1976r


          Miłe to było i wzruszające, W niecałe dwa lata później pojawił się Andrzej Poniedzielski i nie ja już byłem kochanym "tekściarzem". Po kolejnych dwóch latach Ela z Andrzejem byli ważnymi gośćmi na moim ślubie z Asią w Gdyni. Ela była moim świadkiem.

Ela Adamiak i Andrzej Poniedzielski na moim ślubie 1979r.

          W niedługi czas potem my byliśmy gośćmi na weselu Eli i Andrzeja, które odbyło się w sławnym łódzkim klubie "Siódemki". My nad morzem, oni w Łodzi i nasze życiowe drogi powoli zaczęły się rozchodzićKoncert Eli Adamiak 1978r.
          Pewnie mógłbym w tym miejscu zakończyć wspomnienia, dodając jeszcze tylko, że spotykaliśmy się później z Elą czasami i zawsze tkliwie przypominaliśmy sobie stare czasy, starych przyjaciół i nasze stare piosenki. Mógłbym tak zakończyć, gdyby nie fakt, że w internecie znalazłem niedawno nagranie, które w moim życiu i wspomnieniach pozostawiło trwały ślad, a Ela Adamiak i Andrzej Poniedzielski też brali w nim udział.
          Chodzi o program TVP z 1978 roku, który powstał z pomysłu Macieja Zembatego (w czerwcu minęła pierwsza rocznica śmierci Maćka) pt."Pieśni miłości i nienawiści - Leonarda Cohena".
          Już kiedyś o tym wydarzeniu w "Codziennościach" pisałem, więc tylko przypomnę, że nagranie tego programu, w którym udział wzięła m.in. bohaterka ostatnich sensacji Olga J., zwana też Korą, było w tamtych czasach dość specyficznym przedsięwzięciem. Nagrywaliśmy bowiem wszystko na żywo, jak leci, co dało niesamowity, surowy i chropowaty efekt, ale też osadziło program w szorstkim klimacie, bardzo dobrze oddającym atmosferę piosenek Cohena. Śpiewałem piosenkę "Siostry miłosierdzia". W chórkach prócz Kory i Teresy Haremzy śpiewała także Ela i dlatego swoich wspomnień jeszcze nie kończę. Co ciekawe to to, że moje wykonanie opisano w archiwum TVP, jako wykonanie Jacka Bednarka. Być może Jacek gdzieś śpiewał, ale nie w tym programie i nie z nami. Z nami Jacek rewelacyjnie grał na kontrabasie, o czym możecie się przekonać klikając poniżej:




           Znalazłem też starą recenzję tego programu, który dzięki cenzurze natychmiast po nagraniu trafił na "półkę". Telewidzowie mogli zobaczyć go dopiero w czasie tzw. karnawału Solidarności, a dokładnie 12 stycznia 1981 roku. Potem znowu program aresztowano i osadzono w telewizyjnym więzieniu, gdzie tkwił aż do czasu Okrągłego Stołu, czyli do 1989 roku.

recenzja 

           Po 1989 roku spektakl "Pieśni miłości i nienawiści" kilka razy powtarzano i nawet nagrałem go sobie na taśmę magnetowidową. Niestety, jakość tego nagrania była całkiem marna.
          Świat z wynalazkami pędzi, jak szalony. czasami trudno mi się w tym wszystkim połapać. Bywa, że nie mogąc czegoś szybko pojąć, wściekam się na siebie, obsmarowuję w myślach, że nie nadążam, że głupi jestem, że stary... Żal mi, że nie mogę czegoś używać i z czegoś korzystać, ku chwale ludzkiej myśli i zdolności, tylko dlatego, że coraz mniej pojmuję.
          Internet jest jednak wynalazkiem, nad którym pieję z zachwytu, mimo że korzystam z niego w dość ograniczonym stopniu. Nie przeszkodziło mi to jednak w tym, by nie wychodząc z domu, spotkać się wczoraj z Elą na jej koncercie w Tatrach i przypomnieć sobie, jak to kiedyś razem z  Romanem Wilhelmim, Korą i innymi po kilku dniach prób weszliśmy do studia i migiem nagraliśmy program, który się nigdy nie zestarzeje. W przenośni i dosłownie. Dzięki temu Ela, Andrzej i ja już zawsze będziemy młodzi. Aż trudno uwierzyć, ale oto dowód - cały program: Leonard Cohen  "Pieśni miłości i nienawiści".


NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 14

Olaf Meller

2012-08-25 16:37:55
Waldek - ten chorek do Cohena.... sensacja !!! Haremza - gdzie ona teraz ... ?

Waldek Chyliński

2012-08-25 16:39:54
Do Olafa
Niestety, Teresa od wielu lat nie żyje. Zmarła w Australii.

Olaf Meller

2012-08-25 16:41:03
Oh .... to naprawde smutne... ja ja lubilem za taka jedna plyte co nagrala z Grechuta. A co do Ciebie Wujku drogi - to nawet jesli bym nie chcial - to Cie zawsze bede MUSIAL szanowac za Adamiakowa :-) - jej glos i piosenki to moja "milosc" z czasow licealnych....

Waldek Chyliński

2012-08-25 16:41:56
Wiedziałem Olaf, że Ciebie to łaskawy i dobry Pan. Dzięki:))

Olaf Meller

2012-08-25 16:42:59
w ogole starszych trzeba szanowac.... czyz nie ? :-))

Waldek Chyliński

2012-08-25 16:45:36
Starszych trzeba kochać i szanować, jak ojczyznę. "...Nie pluć na godło..."

Staszek Wawrykiewicz

2012-08-25 16:47:25
Nie wiedziałem, że się coś takiego zachowało. Waldku, dzięki za podwiązkę.

Agnieszka Rawicz Jakubiak

2012-08-25 16:49:26
Waldku, kliknąć że lubię, to za mało. Nieoczekiwanie znalazłam się w tamtych czasach, wydawałoby się dawno zapomnianych. Wróciły wspomnienia. Pamiętasz, jak w Hybrydach śpiewałeś "lubię kiedy ona się dla mnie rozbiera", podgrywał Andrzej S., a Ela robiła chórki?

Waldek Chyliński

2012-08-25 16:50:28
Do Agnieszki
Pamiętam,pamiętam, jeszcze pamiętam:)

Agnieszka Rawicz Jakubiak

2012-08-25 16:51:30
Całe szczęście. Nie tylko pamiętaj, ale dziel się tym z nami :)

Krzysztof Kowalkowski

2012-08-25 19:22:26
Waldku.
Sprawiłeś mi ogromną przyjemność przypominając ten stary program. Więcej takich przypomnień programów z Twoim udziałem. Pamiętam także program z Hanną Banaszak. Może i ten program przypomnisz.

Waldek Chyliński

2012-08-25 19:41:41
Krzysiu, program, który wspominasz nosił tytuł "Vi prive". Niestety, nie umiem go odnaleźć, a szkoda, bo nie tylko trochę w nim wystąpiłem (wraz z Jackiem Zwoźniakiem), ale też napisałem do niego scenariusz. Może nie był to mój+ najlepszy scenariusz, ale miło by było mieć go w archiwum. Jest ślad w postaci piosenki z tego programu "Pogoda ducha"- https://www.youtube.com/watch?v=YKlbJnAGOHQ - i to wszystko. Pozdrawiam.

Ela Adamiak

2012-09-07 03:11:46
Waldku Drogi Mój

Dziękuję Ci pięknie za opis wrażeń dostarczonych przeze mnie (drogą internetową)do Twojej wrażliwej duszyczki. Piękną mieliśmy młodość. I niebanalną. Pełną słów ważnych i ważniejszych, muzyki pięknej i piękniejszej. A i ludzi poznaliśmy wspaniałych. Trafił Pan Bożyczek z tym naszym życiem w samo sedno. I chwała mu za to! (oraz naszym rodzicom). Pozdrowienia przesyłam z uśpionej Łodzi. A Twoja wnuczka - cudna.

Waldek Chyliński

2012-09-07 08:28:17
Do Eli.
Ty też trafiłaś w samo sedno:)Dziękuję i do szybkiego zobaczenia.

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)