27 lipca, 2014

Rosjanie, jedźcie na wieś

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 15:22
          Cholera, wygląda na to, że prawie wszyscy Rosjanie zwariowali. W ich głowach tłuką się jednocześnie kontrofensywne przeświadczenia o zagrożeniu i supermocarstwowości. Pewnie nie będą spali, dopóki świat w strachu przed nimi nie zadrży w posadach i nie padnie na kolana. Biedny kraj, biedny naród. Staram się nie lękać i nie przejmować zbytnio tym, że na wschodzie odżył kolejny szalony führer – Putin. Nim ten debil zdoła podpalić świat, może by ktoś wpływowy zechciał podpowiedzieć Rosjanom: dajcie na luz, pomyślcie o czymś przyjemnym i jedźcie na wieś odpocząć. Już takie Putiny rządziły kiedyś na świecie i nikomu to na dobre nie wyszło.
          Mimo że nie cierpię na przerost ambicji i nie gnębi mnie żaden strach, to w trosce o zdrowie psychiczne i jakość moich piosenek kilka dni temu postanowiłem ruszyć się z domu, by na zaproszenie Adama Drąga – kompozytora, autora tekstów i barda, z którym ostatnio z dużym zadowoleniem koncertuję – odwiedzić go w jego uroczej samotni pod Toruniem.

dom Adama Drąga

Adam przywitał mnie serdecznie...





i gościł po królewsku, sam przyrządzając pyszne posiłki. Tak jak chciał, czułem się, jak u siebie w domu.



Podjadłszy nieco siadaliśmy na tarasie...,



a tam śpiew ptaków mieszał się czasem z radosnym śmiechem dzieci, kąpiących się w pobliskim jeziorze. Na ogół jednak nasz zmysł słuchu pieściła cudowna, wiejska cisza. Nasze sjesty nie trwały zbyt długo, bo dom Adama, to dom muzyka...,



gdzie na poddaszu nie tylko gitarzysta znajdzie swój kawałek raju.



Grać u Adama można niemal w każdym miejscu, ale mnie najbardziej przypadł do gustu wygodny kącik prób w salonie, naprzeciwko kuchni. Zagrać, zagryźć, zaśpiewać, ot co...



Tam mi się z Adamem...



najlepiej grało...



i śpiewało.

Adam Drąg i Waldemar Chyliński

Co dobre zawsze szybko się kończy, więc i mnie przyszło się w pewnym momencie pożegnać z gościnnym domem Adama Drąga, domem wymyślonym na 102...



Odjeżdżając zerknąłem w lusterko wsteczne i zauważyłem, że zegar na ścianie domu już zaczął odliczać czas do mojej ponownej wizyty na wsi pod Toruniem. 



Dzięki Adamie za wszystko, było pięknie, pysznie i wygodnie. Do zobaczenia wkrótce :)NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 3

alicja

2014-07-27 20:23:17
dzisiaj potrzebowalam , w zadymie zlych i strasznych wiadomosci, jakis okruch swiatla, ach jak bym chciala posluchac Was tam w tym refugium
serdecznosci , Alicja

Waldek

2014-07-27 21:35:13
Alicjo, wszystko zdarzyć się może. Jeszcze niejedno refugium wzruszeń, niejedna przed nami ostoja. Pozdrawiam.

Michał Łangowski

2014-08-17 19:48:28
Piękny i bardzo klimatyczny dom!

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)