14 lutego, 2007

Walentynkowy Legutek

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 21:34
           Najsympatyczniejszym świętem mojego dzieciństwa był Dzień Dziecka i  Wigilia. Gdy podrosłem Dzień Dziecka, siłą rzeczy odpadł, a Mikołaj, niestety, stracił wiarygodność. Święto "1 maja" było o tyle fajne, że nie trzeba było iść do szkoły, zaś "22 lipca" bardziej kojarzył mi się z "E.Wedel", niż z odzyskaniem kolejnej niepodległości. W sumie, w dorosłym życiu, prócz imienin, nie ma takiego święta, które w pełni i z radością mógłbym zaakceptować.
          Gdy nadeszła z zachodu, nowa,  prawie świecka tradycja Dzień św. Walentego - święto zakochanych, to patrzyłem na nią sceptycznie, lecz po czasie...
          Zwierzyłem sie jakis czas temu swojej najlepszej przyjaciółce, wspominanej niedawno Lucynie Legut, że mam od lat kłopot. - Polega on na  tym - mówiłem - że gdy brałem z żoną ślub, zaprzyjaźniony fotograf, który miał nam z tej uroczystości zrobić zdjęcia, upił się był przed wcześnie i mamy serię zdjęć, na których biorę ślub z księdzem, bo żony nie widać. Od lat zona, gdy chce mi dopiec mówi, ze my nie jesteśmy normalnym małżeństwem, bo co to za małżeństwo, które nie ma portretu ślubnego, ani nawet porządnych zdjęć ze ślubu. Powiedziawszy co powyżej nie wiedziałem, że doczekam dnia, który nadszedł dzisiaj - 14 lutego. Dzisiaj rano, w prezencie od Lucyny Legut otrzymaliśmy swój portret ślubny.

portret-slubny-asi-i-waldka-chylinskich-pedzla-lucyny-legut

          Kochani, dzięki takiej Przyjaciółce i innym przyjaciołom, dzięki mojej żonie, a także dzięki naszemu synkowi i takiej rodzinie jaką mam, i dzięki Wam wszystkim, którzy poświęcacie swój czas na towarzyszenie mi w tych moich blogowych zmaganiach, wiem, że miłość to najpiękniejsze uczucie, jakie człowiek może stworzyć i doznać. Miłość to najlepszy stan, jakim można obdarzyć drugiego człowieka, bo miłość nie rodzi agresji, nie jest swarliwa, kłótliwa i obrażalska. Prawdziwa miłość jest tym, co człowiek ma najlepszego. Szkoda czasu na nerwy i kłótnie, na dni szare i bure, na wieczory z poobryzanymi paznokciami i na poranki ze wzrokiem wbitym w  szczypiącą biel ściany. Szkoda czasu na bezowocna pustkę. Przestrzeń wokół siebie należy zapełniać dobrymi uczuciami, a dobre uczucia, to nic innego, jak zwyczajna, nasza powszednia, nasza ludzka, normalna miłość. Madrzę się nie z własnej przyczyny, a dlatego, ze te proste, wręcz banalne prawdy, uświadamiam sobie przy każdym spotkaniu Lucyny Legut, która kwitnie miłością do ludzi i do życia. Daj mi Boże bym choć w części był tak mądry i tak dobry jak moja kochana Przyjaciółka Lucha.

malarz-i-jego-dzielo-lucyna-legut.jpg

          Wiem, że kochana Lucyna Legut zagląda na te strony, więc zwrócę się publicznie i bezpośrednio do Niej - Kochana Lucho, kochamy Cię. Asia i WaldekNOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 0

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)