24 marca, 2007

Skarpetki, wino i śpiew

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 21:55
          Jak to się dzieje, że skarpet po praniu za żadne skarby skompletować nie można? Gdy nadchodzi taki dzień jak dzisiaj, że z góry popranych skarpet należy wybrać skarpety do pary, nie mogą się nadziwić, że zawsze zostaje stosik tych, które do siebie nijak nie pasują. Krasnoludki? Moce tajemne? Nieznane działania logiki matematycznej, czy czysta metafizyka? Nie wiem. Te niedopasowane zazwyczaj odkładam do szuflady, a nuż po następnym praniu odnajdę ich drugie połowy. Najczęściej nie odnajduję i połowicznie zagubione czekają na zapomnienie.
          Tak się nie stało z dwoma piosenkami, które napisane jakiś czas temu zapodziały się, zapomniały i byłyby przepadły, gdyby nie niedawna moja rozmowa z Beatą Bartelik. Parę tygodni temu spotkaliśmy się z Beatą, jak dwie skarpety z tej samej pary, i przypomnieliśmy sobie dwie piosenki, które do moich tekstów skomponował Mariusz Ejsmont. Postanowiliśmy przywrócić je zyciu, i tak oto... w minionym tygodniu, w wielkiej tajemnicy, noca spotkalismy się w studio nagraniowym.



Prócz Beaty i mnie do studia został zaproszony...



Cezary Paciorek, jeden z najlepszych, nie tylko na Wybrzeżu, pianistów jazzowych i...



i Jacek Puchalski, znany i ceniony realizator dźwięku. Gdy się już Beata rozśpiewała, gdy poprawiliśmy, tu i ówdzie, słowa i dźwięki, przyszedł czas na...

beata-bartelik-2.jpg

pierwsze przymiarki.



A kiedy juz wszystko jako tako "grało" spróbowaliśmy zrobić pierwsze podejście do nagrania obu piosenek.

beata-1

          Gdy nad ranem wróciłem do domu w mojej głowie, w mojej poduszce i w moim śnie, wciąż tkwił głos Beaty. Teraz, po kilka razy dziennie przesłuchuję efekt naszej nocnej pracy. Obie piosenki warte sa dalszego zachodu i dlatego staram się wyłowić wszystkie błędy jakie tkwią w nagraniach. Wierzę, że obie nagrane piosenki są jak dobre wino i czas będzie im służył. Myślę, że jesienią będziemy mogli się nimi pochwalić. Dlaczego dopiero jesienią? Jak je usłyszycie, to zrozumiemiecie. Cierpliwości. Sadzę, że warto poczekać. A co ze skarpetkami? Nie pasują i już. NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 4

Teresa

2007-03-29 05:08:34
P.s do"PRZEKOPU",nic nie szkodzi,ze nie pamietasz,mnie malo kto pamieta,bo ja jestem mysz.W kazdym razie bylo to tego lata kiedy spadajacy maszt zlamal noge Twojemu ojcu.Bardzo Go lubialam.Za kazdym razem gdy sie spotykalismy zaczynal rozmowe tak samo :"A wiesz Tereniu,ze Waldek..."Lubial opowiadac o Tobie a ja lubialam sluchac.Jezeli uwazasz,ze piszac tu o tym popelnilam nietakt to bardzo przepraszam,ale czytalam to co napisales w "Zapiskach"i w"Popiskach"no i tak mi sie samo napisalo.Przesylam moc serdecznosci,a zokazji zblizajacych sie Swiat Wielkanocnych zycze Tobie i wszystkim Ci bliskim WESOLYCH JAJ!

Waldemar Chyliński

2007-03-29 18:39:15
Droga Myszko
Po konsultacjach z MamĂ?? doszedńem do wniosku, że moja pamięć zawodzi. Ponieważ, jak się okazuje, jesteś fragmentem mojej opowieńci odezwĂ?? się bezpońrednio. Pozdrowienia.

Prusakowski

2007-03-31 08:44:47
Waldziu, ty tu nie romansuj z zapomnianą panienką, tylko przywieź mi nagrania Beaty - posłucham z radością (ten jej emocjonalny głos) i może coś podpowiem Marek
PS A czemu tak sporadycznie wpisujesz??? Lenistwo?

Waldemar Chyliński

2007-03-31 09:29:02
ChĂ??tnie, jak zawsze, psńucham Twojej rady. Ja nie romansujĂ??, odńwieżam znajomońĂ?? i pamięć. A co do wpisów... Masz rację-lenistwo.

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)