15 kwietnia, 2007

Błoga i hojna

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 20:26
"Błoga i hojna" to tytuł piosenki, nad którą pracowałem cały tydzień, by można było z Beatą, trzynastego w piątek, wejść do studia i nagrać nowe vocale. Tym razem Beata miała wolną rękę i robiła ze ścieżkami nagraniowymi co chciała, a pomagał jej w tym, tak jak i poprzednio, Jacek Puchalski. beata-bartelik-i-jacek-puchalski.jpg Posiedzieliśmy w studio do czasu, aż pojawił się Jacek Jakubowski, mąż Beaty Bartelik, a zarazem uznany szantmen i wzięty muzyk kapel folkowych. Jak widać poniżej zasłuchał się i zadumał. beata-bartelik-i-jacek-jakubowski.jpg Gdy wróciłem do domu i odtworzyłem "efekt" naszego zmagania się z materią piosenki, zrobiło mi się jakoś tak dobrze, błogo i hojnie. Stan ten nie opuścił mnie i w dniu następnym, albowiem zaproszony zostałem przez Michała Krukowskiego, na wieczorne otwarcie sezonu kajakowego, które odbyło się u niego w domu i trwało do późnych godzin nocnych. michal-krukowski-i-grzegorz-marchowski.jpg Nie mam z kajakarstwem nic wspólnego, ale miło było wznosić toasty pod piosenki wyśpiewywane przez Grzegorza Marchowskiego. Wiosłowaliśmy uparcie, aż ogarnęła nas błogość.  A dzisiaj... cóż , błogości zabrakło, za to hojnie rozbolała mnie głowa. Bywa i tak. Na szczęście jutro jest poniedziałek. PS Piosenka znajduje się w dziale "Piosenki-nagrania"NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 0

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)