14 stycznia, 2007

Widoki

Codzienności - Waldemar Chyliński @ 16:31
          Widoki to w życiu rzecz ważna. Bez widoków wszystko traci sens. Brak widoku, to jak brak nadziei. A nadzieja, choćby i beznadziejna pomaga trwać, wytrwać i przetrwać . Beznadziejne trwanie także wymaga widoków. Jeżeli widoki to nadzieja, a nadzieja swój sens jest w stanie zaznaczyć tylko w trwaniu, to znaczy, że należy trwać, by mieć widoki. Gdy się widoki skończą można przestać trwać.
By mieć widoki należy założyć, że istnieje przyszłość. Po tym założeniu automatycznie zaczynamy przynależeć do klubu optymistów, a więc nabywamy prawa do widoków. Prawo do widoków, to jednak nie to samo, co same widoki. Widoki należy sobie uzmysłowić, zaplanować, bądź na nie zapracować. Oczywiście trzecie rozwiązanie jest najbardziej bolesne, ale najpewniejsze.
          Z uzmysłowionymi widokami najlepiej udać się do kolektury Lotto. Z widokami zaplanowanymi należy się nosić - poprawiać sobie samopoczucie zostawiając jednocześnie miłe uczucie niedosytu. Wypracowane widoki, to najczęściej zwieńczenie uzmysłowienia i zaplanowania, choć bywa, że tyrasz bez widoków, a one jednak się pojawiają. Bywa też na odwrót ( to nawet częściej ), że tyrasz z widokami, a po robocie się ściemnia i nic nie widać. Zakładam jednak, ze widoki przynależą się każdemu, kto tylko założy istnienie czegoś tak nienamacalnego, jak następna chwila.
        Mój dom stoi na wzgórzu. Przy ładnej pogodzie widzę nie tylko panoramę Gdyni ale i półwysep helski. Gdy kupowaliśmy działkę mieliśmy widoki na dom. Gdy budowaliśmy dom mieliśmy widoki na wyprowadzenie się z ciasnej, blokowej klitki, a gdy już ten dom postawiliśmy, to okazało się, że mamy czasami widoki na Jastarnię.

Widok z okna-400.jpg

         Dzisiaj w Gdyni wiatr głowy urywa. Chmura goni chmurę i szarość deszczem zacina. Są widoki na brak widoków.
Z tego wszystkiego należy wysnuć wniosek taki, że nie należy tracić głowy z powodu braku widoków. Należy tylko założyć, że istnieje przyszłość.


NOWSZE WPISYSTARSZE WPISY
KOMENTARZE: 4

Grzegorz Marchowski

2007-01-17 15:02:30
Tak pięknie napisałeś Waldku o widokach, a nic o lornetkach.
Grzechu

Waldemar Chyliński

2007-01-17 22:06:47
A po co pisać o protezach? Choć, masz rację, w pewnym wieku...

Małgorzata

2009-09-12 17:06:31
W pewnym wieku przydaje się lornetka. Najlepsza to taka z precyzyjnym dalmierzem.

waldek

2009-09-12 17:17:56
Oj tak, tak. W pewnym wieku... Najlepiej by był to wiek XVIII.

Dodaj odpowiedĽ:

Podpis (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Zmień obrazek
Kod z obrazka (wymagane)